Krzysztof Koziołek • Czwartek, 1 października 2009, 15:53:20 •

Wiem, że dotykam bardzo niepopularnego tematu, którego żaden polityk w życiu nie podejmie, bojąc się spadku notowań. Ale ja politykiem nie jestem, tylko dziennikarzem. Mi wolno, a nawet trzeba o tym mówić. I śpieszę od razu zaznaczyć, że o te słowa prosiło mnie już niejeden raz kilka osób. Żeby powiedzieć to głośno. To mówię.
Rząd ogłosił, że rodziny zmarłych górników z kopalni w Rudzie Śląskiej dostaną 50 tys. zł wsparcia. Do tego dojdą pieniądze z kopalni i organizacji pozarządowych. Jestem za takim wsparciem, z małym „ale”. Czy ktoś, kto stracił członka rodziny w wypadku w jakimkolwiek zakładzie pracy, w którym zginęła „tylko” jedna osoba (może dwie), jest gorszy od bliskich górników, których w jednej katastrofie zginęło siedemnastu? Ci pierwsi nie zasługują na specjalną pomoc rządową i organizacji pozarządowych? Niby dlaczego, przecież dla nich tragedia ma taki sam wymiar, jak dla innych.
Podobnie było z wypadkiem polskiego autokaru we Francji w wakacje dwa lata temu. Też były ekstra pieniądze dla poszkodowanych pielgrzymów i ich rodzin. A w czymże oni są lepsi od tych pasażerów autobusów, którzy giną w pojedynkę w „zwykłych” wypadkach, nie tak spektakularnych, jak ten w Alpach? Czy zginie jeden mąż, czy dwudziestu, pięćdziesięciu czy tysiąc, każda z wdów płacze przecież takimi samymi łzami. Tylko pieniędzy jedna dostanie za śmierć mniej niż druga. Mocne słowa? Brutalne? Brutalna to jest rzeczywistość, która dzieli śmierć na mniej i bardziej spektakularną i medialną. Zmarłeś detalicznie, współczujemy ci. Zginąłeś hurtowo, współczujemy ci bardziej, do tego na wizji i fonii w najlepszym czasie antenowym, a i grosza sypniemy. Straszne, ale jakże prawdziwe.
I jeszcze o żałobie, narodowej. Moim zdaniem głowa naszego Państwa zbytnio nią szafuje. Jeśli odchodzi od nas ktoś bliski, kogo znamy i cenimy, to żal czujemy od pierwszej chwili. Nie spotkałem się z sytuacją, aby ktoś ronił łzę po takiej stracie, ubierał się w żałobne szaty, a żałobę odkładał na za dwa dni, żeby nazajutrz pląsać na scenie. Nawet tylko kilka kroków. Albo żałoba, albo zabawa. Ogłaszanie żałoby narodowej pociąga też za sobą odwoływanie wszelkich imprez kulturalnych a nawet sportowych. Czy nie jest wtedy czasami tak, że ci, którzy mieli w tych imprezach brać udział, zamiast zadumać się nad losem zabitych i ich rodzin, są na nich „źli”, że to z ich powodu odwołano mecz czy koncert? Brzmi irracjonalnie? Może i brzmi, ale czy tak nie jest? Nie lepiej byłoby przed takim dla przykładu meczem, minutą ciszy uczcić pamięć zmarłych?
I ostatnie słowo do tych, którzy mogliby się czuć moimi przemyśleniami urażeni. Nie umniejszam wartości tych, którzy zginęli. Chcę tylko zwrócić uwagę, że szacunek jesteśmy winni także tym, o których nie czyta się w gazetach, a pomoc wszystkim, którzy stracili bliskich. A polityków chcę prosić, żeby nie wykorzystywali śmierci do zbijania politycznego kapitału.
Co, gdzie, kiedy?
Kultura
Rasowy blues rozbujał Teatralną
Piątkowy wieczór bywalcom Kawiarni Teatralnej upłynął w iście bluesowym nastroju, a to za sprawą koncertu Gedii Blues Band.
• NoHands na Zamku
• W małym klubie wielki koncert
• Przez bajkę do zdrowia
• O książkach i nie tylko...
• Historia nie jest jej obca
• Literackie wspomnienia lata
• Diabeł tkwi w szczególe
• W Teatralnej na rockową nutę
• Żywiołowy występ artystów z Ukrainy
• Koncert, który porusza wyobraźnię
Rozmowa
Miasto da pieniądze na zabytki
Mieszkańcy kamienic wpisanych do rejestru zabytków mogą liczyć na dofinansowanie ich remontów, muszą tylko złożyć wniosek. O szczegóły pytamy Beatę Pietrzykowską, naczelnika wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
• Lapidaria są pełne ludzkich życiorysów
• Stowarzyszenie „Radość” otwiera drzwi
• Paweł Pazdrowski - Ciężka praca z artystami
• Grzegorz Tyrak - To dobry moment na kupno własnego M
• Filip Czekała - Lepiej zapobiegać niż leczyć
• Koźmiński - Trochę jestem narcyzem...
• Danuta Ferdynus - Tak spędzamy jesień życia
• Agata Bojdunik - Jestem optymistką
• Wiesław Szkondziak - Zyskać możemy wszyscy
• Stanisław Hruświcki - Swoją pracę trzeba lubić



