Felieton • Wszystko co mamy, to pamięć
Marek Grzelka • Środa, 4 listopada 2009, 09:17:03
Pędzimy. Codziennie pędzimy w czasie nieuchronnie odcinając jego kawał za kawałem i odrzucając w przeszłość.
Marek Grzelka • Środa, 4 listopada 2009, 09:17:03
Pędzimy. Codziennie pędzimy w czasie nieuchronnie odcinając jego kawał za kawałem i odrzucając w przeszłość.
Felieton • Chlopcy od Fausta
Marek Grzelka • Środa, 28 października 2009, 15:38:14
Zazwyczaj jest to jeden z weekendowych poranków, sobota, niedziela rano. W kadr wskakują wskutek krętości powiatowych szos między tymi wszystkimi Konotopami a Lubięcinami wszechświata, pojawiają się przy drodze, mija się ich przez chwilę, a potem zostają z tyłu. To w takich momentach najpełniej jednoczą się czas i przestrzeń. Trochę wyglądają jak jeńcy wojenni co to z obozu uciekli, trochę jak partyzanci, którzy na wieść o końcu wojny wyszli w końcu z lasu.
Marek Grzelka • Środa, 28 października 2009, 15:38:14
Zazwyczaj jest to jeden z weekendowych poranków, sobota, niedziela rano. W kadr wskakują wskutek krętości powiatowych szos między tymi wszystkimi Konotopami a Lubięcinami wszechświata, pojawiają się przy drodze, mija się ich przez chwilę, a potem zostają z tyłu. To w takich momentach najpełniej jednoczą się czas i przestrzeń. Trochę wyglądają jak jeńcy wojenni co to z obozu uciekli, trochę jak partyzanci, którzy na wieść o końcu wojny wyszli w końcu z lasu.
Felieton • Dziękuję za Nobla dla Obamy i za rok chcę Odrzany
Krzysztof Kołodziejczyk • Czwartek, 15 października 2009, 13:33:27
Jest późny, jesienny wieczór. Na ławce w waszyngtońskim parku siedzą dwie osoby (kobieta i mężczyzna). Nie słychać o czym rozmawiają, ale wiemy, że rozmawiają, bo z ich ust wydobywa się para. Teoretycznie mogą o niczym nie rozmawiać, tylko oddychać, ale gdyby tylko siedzieli i oddychali to cała scena nie miałaby sensu (choć może się mylę). Nagle para wstaje i odchodzi. W tym momencie zza krzaków wychodzi mężczyzna, który przez cały czas przysłuchiwał się rozmowie. Włącza mini magnetofon szpulowy i odtwarza przebieg dialogu.
Krzysztof Kołodziejczyk • Czwartek, 15 października 2009, 13:33:27
Jest późny, jesienny wieczór. Na ławce w waszyngtońskim parku siedzą dwie osoby (kobieta i mężczyzna). Nie słychać o czym rozmawiają, ale wiemy, że rozmawiają, bo z ich ust wydobywa się para. Teoretycznie mogą o niczym nie rozmawiać, tylko oddychać, ale gdyby tylko siedzieli i oddychali to cała scena nie miałaby sensu (choć może się mylę). Nagle para wstaje i odchodzi. W tym momencie zza krzaków wychodzi mężczyzna, który przez cały czas przysłuchiwał się rozmowie. Włącza mini magnetofon szpulowy i odtwarza przebieg dialogu.
Felieton • Najlepiej umierać hurtowo
Krzysztof Koziołek • Czwartek, 1 października 2009, 15:53:20
Wiem, że dotykam bardzo niepopularnego tematu, którego żaden polityk w życiu nie podejmie, bojąc się spadku notowań. Ale ja politykiem nie jestem, tylko dziennikarzem. Mi wolno, a nawet trzeba o tym mówić. I śpieszę od razu zaznaczyć, że o te słowa prosiło mnie już niejeden raz kilka osób. Żeby powiedzieć to głośno. To mówię.
Krzysztof Koziołek • Czwartek, 1 października 2009, 15:53:20
Wiem, że dotykam bardzo niepopularnego tematu, którego żaden polityk w życiu nie podejmie, bojąc się spadku notowań. Ale ja politykiem nie jestem, tylko dziennikarzem. Mi wolno, a nawet trzeba o tym mówić. I śpieszę od razu zaznaczyć, że o te słowa prosiło mnie już niejeden raz kilka osób. Żeby powiedzieć to głośno. To mówię.
Felieton • "Niemój" Romek jeździ do "Spożywczaka"
Mariusz Pojnar • Czwartek, 24 września 2009, 13:43:35
Opowieści o tym, że jeden pies ze Starego Żabna jeździ autobusem do „Spożywczaka”, w drodze je kanapki i zaczepia dziewczyny, a później wraca do domu, słyszałem już jakiś czas temu. Nie podejrzewałem wtedy, że kundel wejdzie z łapami w moje życie...
Mariusz Pojnar • Czwartek, 24 września 2009, 13:43:35
Opowieści o tym, że jeden pies ze Starego Żabna jeździ autobusem do „Spożywczaka”, w drodze je kanapki i zaczepia dziewczyny, a później wraca do domu, słyszałem już jakiś czas temu. Nie podejrzewałem wtedy, że kundel wejdzie z łapami w moje życie...
Felieton • Rozmowa z duchem
Krzysztof Koziołek • Czwartek, 17 września 2009, 13:24:17

Krzysztof Koziołek • Czwartek, 17 września 2009, 13:24:17

Dwa tygodnie temu pisałem o duchu, który podobno straszy w kożuchowskim „Zamku”. A dokładnie w bibliotece. Udało mi się go namierzyć, przycisnąć do średniowiecznego muru i namówić na krótką rozmowę. Początkowo się opierał, ale czego się nie robi dla mediów.
Najpierw spytałem, czy jest płci męskiej czy żeńskiej, ale to był błąd, bo duch skomentował je krótko: tendencyjne. Z kwaśną miną zagadnąłem więc o to, czy to prawda, że można go zobaczyć w bibliotece, bo podobno ktoś go tam widział.
Felieton • Zapominamy o bohaterach
Krzysztof Koziołek • Czwartek, 10 września 2009, 16:13:10
1 września, samo południe, główna ulica Nowej Soli. Zaczyna wyć syrena upamiętniająca rocznicę wybuchu II wojny światowej. Ktoś się zatrzymuje? Przechodnie przystają na moment, by zamyślić się nad tym, co działo się 70 lat temu? Kierowcy zatrzymują swoje auta, by choć na chwilę pomyśleć o milionach naszych rodaków, którzy stracili życie, broniąc kraju nad Wisłą? Tak. Ale tylko ci, których na skrzyżowaniu łapie czerwone światło...
Krzysztof Koziołek • Czwartek, 10 września 2009, 16:13:10
1 września, samo południe, główna ulica Nowej Soli. Zaczyna wyć syrena upamiętniająca rocznicę wybuchu II wojny światowej. Ktoś się zatrzymuje? Przechodnie przystają na moment, by zamyślić się nad tym, co działo się 70 lat temu? Kierowcy zatrzymują swoje auta, by choć na chwilę pomyśleć o milionach naszych rodaków, którzy stracili życie, broniąc kraju nad Wisłą? Tak. Ale tylko ci, których na skrzyżowaniu łapie czerwone światło...
Felieton • Internetowe wojny
Marek Grzelka • Czwartek, 20 sierpnia 2009, 14:43:44
Niedawno rozgorzała awantura na temat jakości dyskusji w polskim internecie. Punktem zapalnym był fakt rezygnacji siatkarki Doroty Świeniewicz z gry w kadrze narodowej. Jedną z przyczyn tych decyzji były komentarze internautów, nieprzychylne, złośliwe, wręcz chamskie. Ten fakt rozpoczął debatę nad tym, dlaczego polski internet jest tak pełny zwykłego chamstwa.
Marek Grzelka • Czwartek, 20 sierpnia 2009, 14:43:44
Niedawno rozgorzała awantura na temat jakości dyskusji w polskim internecie. Punktem zapalnym był fakt rezygnacji siatkarki Doroty Świeniewicz z gry w kadrze narodowej. Jedną z przyczyn tych decyzji były komentarze internautów, nieprzychylne, złośliwe, wręcz chamskie. Ten fakt rozpoczął debatę nad tym, dlaczego polski internet jest tak pełny zwykłego chamstwa.
Co, gdzie, kiedy?
Kultura
Rasowy blues rozbujał Teatralną
Piątkowy wieczór bywalcom Kawiarni Teatralnej upłynął w iście bluesowym nastroju, a to za sprawą koncertu Gedii Blues Band.
• NoHands na Zamku
• W małym klubie wielki koncert
• Przez bajkę do zdrowia
• O książkach i nie tylko...
• Historia nie jest jej obca
• Literackie wspomnienia lata
• Diabeł tkwi w szczególe
• W Teatralnej na rockową nutę
• Żywiołowy występ artystów z Ukrainy
• Koncert, który porusza wyobraźnię
Rozmowa
Miasto da pieniądze na zabytki
Mieszkańcy kamienic wpisanych do rejestru zabytków mogą liczyć na dofinansowanie ich remontów, muszą tylko złożyć wniosek. O szczegóły pytamy Beatę Pietrzykowską, naczelnika wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
• Lapidaria są pełne ludzkich życiorysów
• Stowarzyszenie „Radość” otwiera drzwi
• Paweł Pazdrowski - Ciężka praca z artystami
• Grzegorz Tyrak - To dobry moment na kupno własnego M
• Filip Czekała - Lepiej zapobiegać niż leczyć
• Koźmiński - Trochę jestem narcyzem...
• Danuta Ferdynus - Tak spędzamy jesień życia
• Agata Bojdunik - Jestem optymistką
• Wiesław Szkondziak - Zyskać możemy wszyscy
• Stanisław Hruświcki - Swoją pracę trzeba lubić



