Nowa Sól • Wywieźli ją na dworzec
Środa, 28 października 2009, 13:42:30 • Mariusz Pojnar, Krzysztof Koziołek
(0)

Kontrolerzy nowosolskiego PKS-u wywieźli kobietę w siódmym miesiącu ciąży na dworzec i wlepili jej mandat, bo nie miała drobnych, by zapłacić kierowcy za bilet. Zrobili to bezprawnie!Ewelina Kołpaczek jest w siódmym miesiącu ciąży i ma z tego powodu problemy z poruszaniem się. Tydzień temu wybrała się do przychodni Aldent, na zaplanowaną wizytę, zabrała ze sobą 2,5-letnią córkę. Nie mogła pojechać samochodem, więc postanowiła dotrzeć tam autobusem komunikacji miejskiej. Idąc na przystanek koło Kauflandu, nigdzie nie mogła kupić biletu. - Kioskarka oznajmiła mi, że jej się nie opłaca prowadzenie sprzedaży biletów. Pozostało mi kupno u kierowcy – wspomina nowosolanka.

Pojechała na gapę

Pani Ewelina miała w portfelu tylko banknot o nominale 100 zł. To on, jak się później okazało, stał się powodem całego zamieszania. Gdy wsiadła do autobusu linii nr 3, podeszła do kierowcy kupić bilet.
- Kierowca oburzył się, że w ogóle pytam czy wyda mi z takiej kwoty. Użył sformułowania „Jest pani śmieszna, to pani obowiązek mieć drobne”. Autobus ruszył i pojechałam „na gapę”- opowiada kobieta.
Na przystanku przy Alldencie – gdy już miała wysiąść - wsiedli kontrolerzy. I zaczęli wypisywać mandat. Na nic zdały się tłumaczenia pani Eweliny, że to nie była chęć wyłudzenia darmowego przejazdu, tylko brak drobnych. Autobus ruszył i wywiózł kobietę z córką, i kolejnym dzieckiem w drodze, na dworzec PKS-u. To nie był jednak koniec biletowej „przygody”.

Kazanie od kontrolera

- Miałam zapłacić mandat gotówkowy, który wynosi 54 zł. Ale kontrolerka w dalszym ciągu nie mogła poradzić sobie z moją „stówą”, pobiegła do sklepu oraz pobliskiego baru, żeby ją rozmienić. Spieszyło mi się, więc zapytałam, co będzie, jeśli nie będą mogli rozmienić pieniędzy i będę chciała już iść. Powiedziano mi że, dostanę mandat kredytowy, prawie dwa razy wyższy, więc cierpliwie czekałam. W tym czasie usłyszałam „kazanie” od pana kontrolera, że trzeba zawsze mieć przy sobie drobne – przyznaje kobieta.
Pani Ewelina czuje się pokrzywdzona, dlatego zgłosiła się do Tygodnika Krąg. - Nikogo nie chciałam oszukać, czy naciągnąć, a zostałam potraktowana jak przestępca. Nie mam zamiaru tego tak zostawić. Nie stać mnie na płacenie takich kar tylko za to, że kierowcy nie mają przy sobie „dużej gotówki”. Nigdy nie widziałam w autobusie informacji o wymaganych drobnych, że kierowca przyjmuje tylko odliczone – zaznacza nowosolanka.

To obowiązek kierowcy

- Ktoś, kto wydaje nam towar, za który my płacimy, mając odpowiednio dużą kwotę pieniędzy, nie może nam odmówić jego wydania tylko dlatego, że nie ma nam wydać reszty. Moim zdaniem to jest wykroczenie, które może się skończyć sprawą przed sądem – tłumaczy Ewa Mazurkiewicz, dyrektorka zielonogórskiej delegatury Inspekcji Handlowej. - Radziłabym tej pani, aby się odwołała od nałożonego mandatu. Może to też zgłosić na policję, bo to jest wykroczenie. Złożyłabym też skargę na tego kierowcę. Pracownik powinien być gotowy do pracy, w tym przypadku mieć zapas drobnych – powiedziała nam E. Mazurkiewicz.

Miałby wozić „bank”?

Jak do całej sprawy odnosi się Gabriela Krzyżańska, prezes nowosolskiego PKS-u? - Nie chciałabym oceniać całej sytuacji, zanim nie dotrze do mnie protokół od kontrolerów. Niemniej mogę powiedzieć tyle. Ile tych drobnych kierowca musiałby mieć ze sobą? Musiałby wozić „bank” pieniędzy, żeby móc każdemu wydać ze stu złotych. Czy pan kiedykolwiek kupując coś w sklepie odszedł od lady nie płacąc? Nie. Z całym szacunkiem dla tej kobiety, ale za bilet zwyczajnie musiała zapłacić – tłumaczy prezes Krzyżańska.
G. Krzyżańską zapytaliśmy również, jak odnosi się do słów kierowcy skierowanych do pani Eweliny: „Pani jest śmieszna, to pani obowiązek mieć drobne”. Czy nie była to z jego strony niegrzeczność? - Nie chcę tego komentować – stwierdziła prezes.
- Bezpiecznie, wygodnie, na czas – to hasło promocyjne widniejące na stronie internetowej nowosolskiego nowosolskiego PKS-u. Co na to E. Kołpaczek? - No cóż, na czas nie dojechałam, z wygodą bym polemizowała. Bezpiecznie też się nie czułam, gdy osaczyli mnie kontrolerzy – odpowiada E. Kołpaczek.

Komentarz
Czego?!
Ta historia sprawia, że czuję się, jakby przeniesiony w lata głębokiego PRL-u, którego charakter idealnie oddawały filmy nieodżałowanego Stanisława Barei. Kiedyś panie sklepowe były panem i Bogiem, a na uprzejme „Czego?!” z ich strony biedni klienci uśmiechali się na siłę, żeby czasem nie narazić się tym, które rozdzielały deficytowe dobra.
Mam wrażenie, że niektórzy kierowcy i pracownicy naszego miejskiego przewoźnika wciąż mentalnie tkwią w tamtych czasach. I wciąż im się wydaje, że to my, klienci, jesteśmy dla nich, a nie oni dla nas. Więc uprzejmie spieszę im donieść: od 20 lat mamy gospodarkę wolnorynkową, w której to o klienta się zabiega, dopieszcza i chucha na niego, jak na pupę niemowlaka. A jeśli nie potraficie tego państwo zrobić z uprzejmości, to zróbcie z musu. Pamiętając o tym, że co miesiąc miasto – czyli wszyscy jego mieszkańcy, a wasi pasażerowie – płaci wam za organizowanie przewozów miejskich 26.666 zł. Miejcie to na uwadze.
Krzysztof Koziołek

Powrót


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. DODAJ
Dwie osoby zginęły w wypadku koło Nowej Soli
Fałszywy alarm bombowy w Studzieńcu
Dzień Niepodległości
0:8
Oni, odkrywcy
Uratowały ich grube mury
Zmiany ruchu na ul. Wandy i rozkład PKS
Te panie obronią się same
Wywieźli ją na dworzec
Młody policjant walczy o życie po ataku nożownika
Sesja z tanecznym akcentem
„Plumka” rozstrzygnięta
Potrącił i uciekł, policja szuka świadków
Korki na drodze do Kożuchowa
Zamkną wylot ulicy Kościuszki

Co, gdzie, kiedy?

Nowa Sól

Nożownik zaatakował w areszcie
Tacy Sami szukają sponsorów
Nożownik już próbował zabić
Matury? Szału nie ma
Nie liczę na rewolucję, ale milczeć nie będę
„Schetynówka” na kłopoty z koleinami
Lewe fajki w dwóch autach
Wyrok pod koniec miesiąca?
Ktoś chciał nożem zabić policjanta
Ile kosztuje pamięć?

Kożuchów

Prawie jak autostrada
Sesja z honorami
Samorząd kupi mieszkania
Akcja z problemami
Wielka przeprowadzka?
Wieś się podzieliła. Czy się zjednoczy?
Dokąd zmierzasz, Kożuchowie?
Dzik jest dziki, dzik jest zły...
Był mostek, będzie most
Dojazd z problemami

Bytom Odrzański

Panie burmistrz, kiedy będzie choinka?
Starobruk w miejsce asfaltu
Remont ratusza częściowo wstrzymany
Powstaje większa czytelnia
Jeszcze tylko zieleń
Seniorzy balowali
Ruszyły prace w „ewangeliku”
Wizytówka na ratuszu
Sauter walczy o pieniądze na drogę. Sprytnie!
Muzyka niewidomych

Otyń

Zapisz się na mammografię
Czy współfinansować powiatowe inwestycje w gminie?
Tajemnice otyńskiej rezydencji
Muzyka dawna w trzech odsłonach
Jarzębinki na medal
Strażacka przyjaźń ponad granicami
Otyńskie malowanie
Boisko dobre na wszystko
Czy ktoś kupi fabrykę?
Święto plonów z europejskim akcentem

Nowe Miasteczko

Betonowe płyty zastąpi polbruk
Mieszkańcy stworzyli miejsce do wspólnych zabaw
Ocieplą budynki
Obok stadionu ma być hala i kryta pływalnia
Rusza rewitalizacja!
Budują chodnik do cmentarza
Położą rury na dwóch ulicach
Chóry na deskach
Powrót do chóralnych tradycji
Oko w oko z literaturą i jej twórcami

Siedlisko

Objazd na Kasztanowej
Egipskie ciemności dla oszczędności
Zapomnieli o naszych dzieciach
Gdzie ci bezrobotni?
Korczakowskie święto
Powstanie kolejny „Orlik"
Komedia, horror i western...
Spełniło się marzenie
Majówka, na której lała się krew
Ostatni spór o szkołę?

Sport

Olimpijka w Olimpie

Podopieczni A. Szczepańskiej do Nowej Soli zawitali w drodze na turniej do Cottbus. O 10.00 rano dali pokaz judo dla uczniów szkoły Podstawowej nr 2, potem pokazali czym jest judo w „Nitkach”.
Więcej

SPR na fali wznoszącej
Tylko dla masochistów
Sztuczne światło, żywa ciemność
Dwa w przód, jeden w tył
Spieszmy się kochać MKS tak szybko odchodzi...
Orzeł nie spadł w Nowej Soli
„Zwycięstwolandia”
Nukleon straszny z nazwy
Przed nami VI Turniej Mikołajkowy
Wielka niespodzianka w Trzebnicy

Kultura

Rasowy blues rozbujał Teatralną

Piątkowy wieczór bywalcom Kawiarni Teatralnej upłynął w iście bluesowym nastroju, a to za sprawą koncertu Gedii Blues Band.
Więcej

NoHands na Zamku
W małym klubie wielki koncert
Przez bajkę do zdrowia
O książkach i nie tylko...
Historia nie jest jej obca
Literackie wspomnienia lata
Diabeł tkwi w szczególe
W Teatralnej na rockową nutę
Żywiołowy występ artystów z Ukrainy
Koncert, który porusza wyobraźnię

Rozmowa

Miasto da pieniądze na zabytki

Mieszkańcy kamienic wpisanych do rejestru zabytków mogą liczyć na dofinansowanie ich remontów, muszą tylko złożyć wniosek. O szczegóły pytamy Beatę Pietrzykowską, naczelnika wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
Więcej

Lapidaria są pełne ludzkich życiorysów
Stowarzyszenie „Radość” otwiera drzwi
Paweł Pazdrowski - Ciężka praca z artystami
Grzegorz Tyrak - To dobry moment na kupno własnego M
Filip Czekała - Lepiej zapobiegać niż leczyć
Koźmiński - Trochę jestem narcyzem...
Danuta Ferdynus - Tak spędzamy jesień życia
Agata Bojdunik - Jestem optymistką
Wiesław Szkondziak - Zyskać możemy wszyscy
Stanisław Hruświcki - Swoją pracę trzeba lubić

Felieton

Wszystko co mamy, to pamięć

Pędzimy. Codziennie pędzimy w czasie nieuchronnie odcinając jego kawał za kawałem i odrzucając w przeszłość.
Więcej

Chlopcy od Fausta
Dziękuję za Nobla dla Obamy i za rok chcę Odrzany
Najlepiej umierać hurtowo
"Niemój" Romek jeździ do "Spożywczaka"
Rozmowa z duchem
Zapominamy o bohaterach
Internetowe wojny

Ogłoszenia