Bytom Odrzański • Pomóż obudzić się Pawłowi
Rafał Stasiński • Czwartek, 16 marca 2006, 17:43:40 •
(0)

Kilka razy zatrzymało się jego serce. To cud, że żyje. Dziś Paweł Chwiałkowski, dwudziestojednoletni chłopak budzi się do życia. Uczy się mówić, czuć, dotykać. Może zacznie chodzić. Czeka go jednak kosztowna rehabilitacja

Rehabilitacja Pawła sporo kosztuje. Pomóż mu! Wystarczy, że wpłacisz pieniądze na subkonto parafialnego Zespołu Caritas w Bytomiu Odrzańskim z dopiskiem - „Dla Pawła” -
73  967  40006  0010  0024  4114  0002. Był zdrowy jak ryba. W końcu co może stać się dwudziestolatkowi. Paweł Chwiałkowski studiował matematykę na Uniwersytecie Zielonogórskim. Ale zabrakło mu pół punktu do zaliczenia semestru. Więc poszedł na informatykę. Komputer uwielbiał od zawsze. Tak samo jak fotografię. Ostatnio robił ciekawe zdjęcia krajobrazów. Koledzy, a nawet starsi za nim przepadali. Mówili o nim „Fiołek”. Wesoły, otwarty, słowa złego nikomu nie powiedział. Jego młode życie nagle stanęło w miejscu.

Nie zabieraj go

To był piątek, 11 listopada. Przed paroma tygodniami dostał prawko. Wsiadł w samochód i pojechał do dziadków. Potem wrócił do Bytomia Odrzańskiego, wyszedł z auta. Zamienił dwa zdania z matką i padł na ziemię. Jak postrzelony karabinem – wspomina pani Danuta, mama Pawła – Nie wiedziałam co się dzieje. Przeraźliwie krzyczałam: Boże nie zabieraj go! – przerywa, chusteczką wyciera łzy - Mąż, sąsiad pan Krzysztof Nowak, robili sztuczne oddychanie. Momentalnie przyjechało pogotowie. Serce mojego synka zatrzymywało się jeszcze trzy razy.

Do mózgu nie dopływał tlen. Pawła przewieziono do szpitala w Nowej Soli. Tam rodzina spędzała długie godziny. Przeżyje czy nie przeżyje? – wahadło pytań przedzierało się przez głowę rodziców.

Bez nadziei

Lekarze nie dawali żadnych nadziei. Mieli ku temu powody. Stwierdzili wirusowe zapalenia mięśnia sercowego. Pawła w szpitalu reanimowali jeszcze kilkakrotnie. Jedną nogą był już na tamtym świecie. We wtorek zaczął reagować na mój głos i otwierać oczy. To już była pewna nadzieja dla mnie, choć jej nie straciłam nawet wtedy, gdy zabierało go pogotowie.

Dał sygnał, że wszystko będzie dobrze – szklą się oczy pani Danuty. Niestety, już w środę stan zaczął się pogarszać. Płuca i nerki odmówiły posłuszeństwa. Podłączono go pod respirator. Strasznie przeżył dializy, bo od nich dostawał krwotoki. Rodzice widzieli jego niemy płacz i cierpienie. Po 28 dniach jego lekarze powiedzieli: stan jego zdrowia jest „lekko stabilny”.

Ruszył palcem

Modliłam się, prosiłam Boga żeby Paweł choć palcem ruszył. I wie pan co? Ruszył palcem na Święta Bożego Narodzenia. To był taki mały cud – mówi mama Pawła. Trafił na neurologię, a stąd w stanie wegetatywnym na rehabilitację. Tutaj rodzicom udaje się z nim nawiązywać coraz większy kontakt. Pytają się o jego dzieciństwo.

Paweł zaciśnięciem dłoni, ustami pokazuje, że pamięta. Ma świadomość. Jednak uczy się dopiero panować nad swoim wątłym bardzo wychudzonym ciałem. Coraz częściej wraca mu poczucie humoru. Szczerze uśmiecha się. Powoli sam, bez niczyjej pomocy siedzi na wózku inwalidzkim.

Krok po kroku

Na zmianę odwiedzają go mama i tata. Przebywają z nim od rana do wieczora. Obdarzają jego troską. A Paweł każdego dnia dziękuje im w specyficzny sposób. Niedawno powiedział „mama”. Jak u niego stan się poprawia, to u nas nie ma żadnego zmęczenia. Czujemy, że musimy tam być dla niego. Mój syn urodził się na nowo.

Myjemy go, wycieramy, karmimy, uczymy słów, ruchów ręki, nogi, będziemy uczyć chodzić. Krok po kroku. Nic nie możemy przeskoczyć – wzrusza się pani Danuta - Pierwszy cud to to, że go uratowali. Drugi, że żyje. A trzeci, że siedzi na wózku inwalidzkim. To cud od Boga.  I wszystkich lekarzy ze szpitala, którzy robili co mogli.

Każda złotówka się liczy

Leczenie Pawła kosztuje. I to sporo. Nie wiadomo, czy NFZ przedłuży jego pobyt w szpitalu  Chłopak ma odleżyny. Potrzebne są zastrzyki. Jeden kosztuje ok. 1 tys. zł. Na pomoc przyszedł zespół parafialny Caritas z Bytomia Odrzańskiego. Zorganizował zbiórkę, otworzył konto, gdzie można wpłacać pieniądze. Za zebrane złotówki pani Ewa Żarowska kupuje białko na odleżyny, niezbędne witaminy, lekarstwa, która odbudowują mózg.

Nawet nikogo nie prosiłam o pieniądze. Nie było czasu. Pewnego dnia zadzwonił do mnie ksiądz wikary Marek  i pytał czy czegoś nie potrzebujemy – podkreśla pani Danuta, która utrzymuje się z emerytury. Po chorobie syna mąż przestał pracować.

Dodaje, że ludzie mają wielkie serca. Nawet ci, który znałam z widzenia dają ostatnią złotówkę, choć sami mają niewiele. Jestem im za to bardzo wdzięczna. Jeśli będzie potrzeba to sprzedam swój dom i wszystko co mam, by Paweł wrócił do zdrowia.
Przed chłopakiem stoi najpoważniejsze wyzwanie. Wielotygodniowy powrót do normalności, budzenie mózgu. To możliwe jest jedynie w klinice w Bydgoszczy. Na dziesięć osób, dziewięć wychodzi stamtąd zdrowych.

Paweł, czy będziesz się dalej uczył? Jeszcze nie mówi. Ale mocno zaciska moją dłoń. To znaczy, że tak – tłumaczy pan Kazimierz, tata Pawła – Były takie sytuacje, że ciśnienie nagle spadało. Ale Paweł wrócił. Skoro wrócił tyle razy, to teraz nie powinien odejść. Zbyt dużo przeszedł. On wróci do normalnego życia. Nadzieja to matka głupich, ale nadzieja czyni cuda i nadzieja umiera ostatnia.
Powrót

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. DODAJ

Co, gdzie, kiedy?

Nowa Sól

Nożownik zaatakował w areszcie
Tacy Sami szukają sponsorów
Nożownik już próbował zabić
Matury? Szału nie ma
Nie liczę na rewolucję, ale milczeć nie będę
„Schetynówka” na kłopoty z koleinami
Lewe fajki w dwóch autach
Wyrok pod koniec miesiąca?
Ktoś chciał nożem zabić policjanta
Ile kosztuje pamięć?

Kożuchów

Prawie jak autostrada
Sesja z honorami
Samorząd kupi mieszkania
Akcja z problemami
Wielka przeprowadzka?
Wieś się podzieliła. Czy się zjednoczy?
Dokąd zmierzasz, Kożuchowie?
Dzik jest dziki, dzik jest zły...
Był mostek, będzie most
Dojazd z problemami

Bytom Odrzański

Panie burmistrz, kiedy będzie choinka?
Starobruk w miejsce asfaltu
Remont ratusza częściowo wstrzymany
Powstaje większa czytelnia
Jeszcze tylko zieleń
Seniorzy balowali
Ruszyły prace w „ewangeliku”
Wizytówka na ratuszu
Sauter walczy o pieniądze na drogę. Sprytnie!
Muzyka niewidomych

Otyń

Zapisz się na mammografię
Czy współfinansować powiatowe inwestycje w gminie?
Tajemnice otyńskiej rezydencji
Muzyka dawna w trzech odsłonach
Jarzębinki na medal
Strażacka przyjaźń ponad granicami
Otyńskie malowanie
Boisko dobre na wszystko
Czy ktoś kupi fabrykę?
Święto plonów z europejskim akcentem

Nowe Miasteczko

Betonowe płyty zastąpi polbruk
Mieszkańcy stworzyli miejsce do wspólnych zabaw
Ocieplą budynki
Obok stadionu ma być hala i kryta pływalnia
Rusza rewitalizacja!
Budują chodnik do cmentarza
Położą rury na dwóch ulicach
Chóry na deskach
Powrót do chóralnych tradycji
Oko w oko z literaturą i jej twórcami

Siedlisko

Objazd na Kasztanowej
Egipskie ciemności dla oszczędności
Zapomnieli o naszych dzieciach
Gdzie ci bezrobotni?
Korczakowskie święto
Powstanie kolejny „Orlik"
Komedia, horror i western...
Spełniło się marzenie
Majówka, na której lała się krew
Ostatni spór o szkołę?

Krótko

Wyładowali agresję na przechodniach
Znalezione nie kradzione, ale oddać trzeba
Kalafiorowa szajka złapana
Uciekał z tysiącami paczek papierosów
Bił policjantów, którzy go zatrzymali
Duża wódka dla policjanta
Najważniejsze to zdrowo żyć
Zakon Feliksa?
Ogień zabrał im dom. Po raz drugi
Dołącz do konkursu Urzędu Miejskiego i Radia Zachód

Sport

Olimpijka w Olimpie

Podopieczni A. Szczepańskiej do Nowej Soli zawitali w drodze na turniej do Cottbus. O 10.00 rano dali pokaz judo dla uczniów szkoły Podstawowej nr 2, potem pokazali czym jest judo w „Nitkach”.
Więcej

SPR na fali wznoszącej
Tylko dla masochistów
Sztuczne światło, żywa ciemność
Dwa w przód, jeden w tył
Spieszmy się kochać MKS tak szybko odchodzi...
Orzeł nie spadł w Nowej Soli
„Zwycięstwolandia”
Nukleon straszny z nazwy
Przed nami VI Turniej Mikołajkowy
Wielka niespodzianka w Trzebnicy

Kultura

Rasowy blues rozbujał Teatralną

Piątkowy wieczór bywalcom Kawiarni Teatralnej upłynął w iście bluesowym nastroju, a to za sprawą koncertu Gedii Blues Band.
Więcej

NoHands na Zamku
W małym klubie wielki koncert
Przez bajkę do zdrowia
O książkach i nie tylko...
Historia nie jest jej obca
Literackie wspomnienia lata
Diabeł tkwi w szczególe
W Teatralnej na rockową nutę
Żywiołowy występ artystów z Ukrainy
Koncert, który porusza wyobraźnię

Rozmowa

Miasto da pieniądze na zabytki

Mieszkańcy kamienic wpisanych do rejestru zabytków mogą liczyć na dofinansowanie ich remontów, muszą tylko złożyć wniosek. O szczegóły pytamy Beatę Pietrzykowską, naczelnika wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
Więcej

Lapidaria są pełne ludzkich życiorysów
Stowarzyszenie „Radość” otwiera drzwi
Paweł Pazdrowski - Ciężka praca z artystami
Grzegorz Tyrak - To dobry moment na kupno własnego M
Filip Czekała - Lepiej zapobiegać niż leczyć
Koźmiński - Trochę jestem narcyzem...
Danuta Ferdynus - Tak spędzamy jesień życia
Agata Bojdunik - Jestem optymistką
Wiesław Szkondziak - Zyskać możemy wszyscy
Stanisław Hruświcki - Swoją pracę trzeba lubić

Felieton

Wszystko co mamy, to pamięć

Pędzimy. Codziennie pędzimy w czasie nieuchronnie odcinając jego kawał za kawałem i odrzucając w przeszłość.
Więcej

Chlopcy od Fausta
Dziękuję za Nobla dla Obamy i za rok chcę Odrzany
Najlepiej umierać hurtowo
"Niemój" Romek jeździ do "Spożywczaka"
Rozmowa z duchem
Zapominamy o bohaterach
Internetowe wojny

Fakty non-stop

Nowa Sól • Dwie osoby zginęły w wypadku koło Nowej Soli
W sobotę ok godz. 10.20 na drodze krajowej nr 3, tuż przy węźle nowosolskim doszło do tragicznego wypadku. W zderzeniu osobowego fiata sieny z ciężarowym manem zginęły dwie osoby.
Więcej

Ogłoszenia