Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


2 dni 12 godz. 24 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Wystawa dzieci w MBP image
Wystawa dzieci w MBP
data 25-05-2012 • 17:00
• Miejska Biblioteka Publiczna
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Tajska farsa PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
sobota, 03 kwietnia 2010 09:16

T. Makowski wyjazdu na Miał być zawodowy turniej, wyszła jakaś amatorska potyczka, w której zawodnicy z mistrzowskimi tytułami zmiatali rywali z ringu a przegrywali. Tomasz Makowski wrócił z Tajlandii. Zniesmaczony.


Tomek wrócił do Polski w poniedziałek rano. W Tajlandii miał wziąć udział w zawodowym turnieju muay thai.
- Jedno wielkie nieporozumienie. Na ringu chłopaki w ochraniaczach, koszulkach, jakby jakieś teakwondoo a nie muay thai. I tak właśnie później się okazało. Walczyłem z Rosjaninem. Podcięcia, klincz, łamanie, rzucanie, myślałem że spokojnie wygrywam. Okazało się, że za ciosy nie dostawałem punktów, że punktowane są ciosy markowane, trafione, ledwo zaznaczone muśnięcia. Farsa – opowiada Tomasz Makowski.
W turnieju nie wygrał żaden zawodowiec. - Francuz w swojej walce po prostu zlał Taja, nie dostał punktów. Przegrał. Zawodowcy zajmowali drugie, trzecie miejsca, bałagan nie do opisania – wspomina Tomek.
Przed Tomkiem mistrzowska walka, którą stoczy 14 maja. To ona jest celem przygotowań. - Tajlandia po turnieju ci nie zbrzydła? - pytamy T. Makowskiego. - Nie, będę nawet tam jeździł częściej. Dostałem zaproszenia by powalczyć na jednej z głównych aren muay thai na stadionie Lompini – mówi Tomek.
Może być pewien, że na Lompini czekają go walki w typowym muay thai.

Marek Grzelka

Zmieniony: sobota, 03 kwietnia 2010 10:22