Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
data 09-02-2012 • 20:00
• Kawiarnia Teatralna
| Makowski wraca do Tajlandii |
|
|
|
| Wpisany przez masa |
| piątek, 19 marca 2010 14:37 |
|
Czy na wyjazd się nastawiłeś pod jakimś konkretnym treningowym kierunkiem? Jakie miałeś refleksje po przegranej pechowo walce? Fakt, pech, ale muszę przyznać, że to był niezwykle twardy zawodnik. Jeśli chodzi o obronę przed rękami, to on nie miał praktycznie żadnej obrony, ciosy, które wyprowadzałem, wchodziły z pełną mocą, wszystko trafiało, on próbował robić tylko jakieś uniki. Dostał tyle ciosów, że byłem zdziwiony, że się trzyma. Był zamroczony, ale się nie poddawał. Potem wpadł mi tym łokciem, rozbił czoło. Moim zdaniem mogłem tę walkę dokończyć, ale sędziowie ją przerwali, trochę tym pomogli Tajowi (śmiech). Wróciłeś na chwilę do Polski, wiem że wracasz do Tajlandii. Wróciłem trzy dni temu (z Tomkiem rozmawiałem w środę – dop. red.). Dostałem propozycję startowania tam w turnieju zawodowym. Traktuję to po części jako przygotowania do walki majowej, dobrze będzie się przetrzeć w poważniejszych zawodach. A że mam walczyć w maju o zawodowe Mistrzośtwo Świata w Muay Thai, najlepiej przygotowywać się w Tajlandii. Ten turniej to cztery rundy po trzy minuty, a walk myślę około czterech, to pozwoli mi się dobrze przygotować. Rozmawiał Marek Grzelka |







Po kilkutygodniowym pobycie w Tajlandii Tomasz Makowski na chwilę wrócił do domu. Na chwilę, bo zdecydował, że znów poleci do Tajlandii wziąć udział w turnieju zawodowym w Muay Thai. Udało nam się krótko z nim porozmawiać.