Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


2 dni 12 godz. 24 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Wystawa dzieci w MBP image
Wystawa dzieci w MBP
data 25-05-2012 • 17:00
• Miejska Biblioteka Publiczna
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Koszykówka
Rol-Pex po raz drugi lepszy od Technicalu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Marek Grzelka   
czwartek, 17 maja 2012 19:23

IMG_5328Drugi mecz finałowy o tegorocznego mistrza Nowosolskiej Ligi Koszykówki za nami. W boju o koronę 2:0 prowadzi Rol-Pex

Zmieniony: niedziela, 20 maja 2012 15:33
Więcej…
 
Grasz albo odpadasz w NLK PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 20 kwietnia 2012 13:30
Grasz albo odpadasz w NLK
Rozpoczęły się rozgrywki play-off Nowosolskiej Ligi Koszykówki
Na tym etapie zespoły grają do dwóch zwycięstw. Zwycięzca dwóch meczów awansuje do dalszych, finałowych już gier.
BB Club - Odlewniak 113:53
Niespodzianki nie było. BB Club od początku przeważał i potencjalne zwycięstwo Odlewniaka można by odczytać jako znak boży o rychłym końcu świata. Zresztą młodzież zagrała ten mecz w okrojonym składzie, słynne atakowanie systemem „szarańczą na nich” nie miało w tym meczu racji bytu. Ręce po meczu najbardziej bolały Tomasza Sadrakułę, który podbił 29 oczek.
Chembud - Antidotum 59:68
To, co w koszu najlepsze. Najpierw apetyczna końcówka trzeciej kwarty, kiedy to Chembud wychodzi na prowadzenie w ostatniej sekundzie po filmowym rozegraniu akcji z boku i punktach Rozynka. Ale Chembudziarze ostatnią prostą zaczynają od równie filmowego, klasycznego poślizgnięcia się na dywanie i nie mogą znaleźć drogi do kosza rywala, a ten tłucze piłkę za piłką. Skutek? Zwycięstwo Antidotum, a mogło być całkiem sensacyjnie.
Monterzy - Rolpex 67:121
No cóż, trudno wygrać we czterech, nawet pancernych było pięciu, no ale w sumie muszkieterów było trzech plus D’Artagnan. Nieważne. Monterzy przystąpili do meczu zdekompletowani, tylko czwórką Gładysz, Cech, Rosiński, Giernacki. Przez pierwszą część było całkiem równo, ale potem siły zeszły i klapa. Wynik jest dosyć miażdżący, trochę się Rolpex popastwił, pokopał beznogiego dla czystej przyjemności usłyszenia, jak piłka trze o siatkę. Nie było tutaj szans na to, by Monterzy wygrali. No chyba żeby ekipę Rolpexu zamknąć w szatni albo niepoinformować o meczu.
Marek Grzelka
Rolpex w niedzielę zrobił pierwszy krok do awansu dzięki zwycięstwu z MonteramiRozpoczęły się rozgrywki play-off Nowosolskiej Ligi Koszykówki.
Więcej…
 
Kradzież w NLK PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 23 marca 2012 10:54
Kradzież w NLK
W ostatniej kolejce rundy zasadniczej doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Koszykarze Technicalu po prostu ukradli coś z hali do domu
Spokojnie, spokojnie, po co te bluzgi, że on znów coś wymyślił, jedyna rzecz, którą Technicalowcy wynieśli w niedzielny wieczór do domu to fotel lidera.
Technical - Monterzy 94:71 (48:28)
Monterzy zagrali  to spotkanie gołą piątką, a nawet gorzej, bo w połowie trzeciej kwarty nogę urwał Melańczuk, kostka opuchła a samozwańczy chirurdzy doktor Mroczek i doktor Gładysz zaczęli szukać miski z wrzątkiem i piły. Monterzy mieli fatalny start, po 10 minutach  przegrywali 23:7. W drugiej zaczęli gonić, jej wynik to 25:21, ale na półmetku mieli 20 oczek straty. Kiedy zbliżyli się na kilkanaście punktów, „Melon” wypadł z gry, na ławce nie było nikogo do gry. Szkoda, bo  trzecią kwartę wygrywali Monterzy i szykował finisz horroroidalny. Ale w czterech można pograć w kwadraty albo w brydża, Technical wykorzystał przewagę i nie dał sobie odebrać zwycięstwa dającego mu pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym.
BB Club - Mieszko Bytom Odrzański 92:63 (41:25)
Fajny, spokojny meczyk z przewagą BiBi Boys. Po dwóch pierwszych kwartach wygranych, trzecią  „synowie Romana Terlikowskiego” przegrali jednym punktem. Ostatnia kwarta to koszykówka szalona, pełna inwencji, zabawy, widowiskowej koszykówki, miodu dla oczu kibiców.
Odlewniak - Chembud 79:120 (33:56)
Odlewniak przystąpił do meczu kadrowo kulawy, bez wielu ważnych zawodników. Mimo to początek był równy i dopiero po kilku minutach „rzeźnicy Bentleya” wyciągnęli długie noże i ceratowe fartuchy. W drugiej kwarcie patroszyli dalej, osiem celnych rzutów na jeden trafiony „Odlewu” i  wynik 17:41 a po połowie 33:56.
Odlewnicy w tym meczu chwilami pograli bardzo fajnie, sporo ukręcili rzutami za trzy, bronili, jak mogli, ale jak zespół starszych kolegów waży parę ton więcej, trudno coś wskórać.
Marek Grzelka
Technical wygrał z Monterami i ligę zakończył na pierwszym miejscuW ostatniej kolejce rundy zasadniczej doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Koszykarze Technicalu po prostu ukradli coś z hali do domu.
Więcej…
 
Bez niespodzianek PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 02 marca 2012 14:27
Bez niespodzianek
Czwartą kolejkę drugiej rundy rozegrali zawodnicy Nowosolskiej Ligi Koszykówki
Mieszko Bytom
- Technical/Antidotum 41:95 (23:42)
Technical szybko w tym meczu się rozhuśtał, jednak przy stanie 2:8 koszykarze Mieszka stwierdzili, że warto byłoby pograć i zaczęli trafiać dochodząc do stanu 8:13. Pary na długo nie starczyło, Technical ogarnął  się i nie pozwolił już tak łatwo trafiać wygrywając kwartę 12:19. Różne są okolice, wiadomo, lasy, jeziora, prerie, łowiska troci wędrownej, ulubioną okolicą Technicalu była okolica dziesięciu punktów, w tej okolicy przewagi kręcili się koszykarze tej ekipy co kwartę odjeżdżając rywalowi o kolejną dyszkę. Jednak dyszka ostatnia, 600 sekund spowodowały zmianę ulubionej do tej pory okolicy, Technical spacyfikował Mieszka przewagą 25 punktów, po wszystkim z pola boju można było zebrać zwłoki, przetrzeć szmatą parkiet z krwi i czekać na kolejny mecz.
Rol-Pex
- Monterzy 77:111 (31:55)
- Dno zostało osiągnięte, teraz może być już tylko lepiej - podsumował mecz Wojtek Falbagowski z Rol-Pexu. A przedstawienie zaczęło się z falstartem, nie mogły oba zespoły rozsunąć kurtyny na koszach, dopiero po kilkudziesięciu sekundach Gładysz rzutem za trzy zerwał kotarę. Sarnowski to samo zrobił na koszu Monterów. Gospodarze w pierwszej odsłonie urwali 16 punktów, Monterzy 23. Niby blisko, ale wyraz blisko jest pojęciem względnym, np: kolega pyta kolegę, czy jest blisko ze swoją narzeczoną, a ten odpowiada, że nie, bo z Konstytucji ona jest a on z Żabna. Pojęcie bliskości w koszykówce jest nawet bardziej skomplikowane, mówię oczywiście o wyniku.
Rol-Pex chciał tej bliskości, że użyję sformułowania -  myślał o zbliżeniu, ale Monterzy przypominali niedotykalską pannę z dobrego domu, nie dali się dotknąć, umykali.
Mecz mógł się zakończyć remisem 77:77, gdyby po trzeciej kwarcie przy stanie 54:77 cały zespół Monterów poszedł oglądnąć mecz Wisły z Koroną. Ale nie poszli, grali dalej i choć Rol-Pex dobił do 77 punktów, to Monterzy dobili do 111.
BB Club
- Odlewniak 113:55 (58:14)
Gdyby początek meczu porównać do startu biegu sprinterskiego, po wystrzale „Odlewniak” poszedł niefortunnie jak ktoś, komu jakiś cwaniak nie przykręcił bloków startowych do podłoża, zawył jak odpalony Polonez po wrzuconej jedynce, ale okazało się że ktoś buchnął koła i auto stoi na cegłach, Bibi-Klab tymczasem do pieca swojej lokomotywy ładował już siódmy wagon węgla. Zanim młodzież ruszyła, był koniec kwarty i wynik 25:6. Druga kwarta to dalszy ciąg dość solidnego łomotu, przechodzący obok hali Elektryka słyszeli znajomy dźwięk podobny do trzepania dywanu i Klubowicze (podpowiem niewtajemniczonym: BB to nie skrót od Brigitte Bardot, ani bluesmana B.B. Kinga, ani od Black Berry, potencjalnego sponsora - ale można pomyśleć w tę stronę) na półmetku mieli 58 punktów a Odlew uciułał 14. Ale zwykle w trzeciej kwarcie Odlewniak łupał gracko, jednak w tym meczu się nie udało. Najlepsza dla podopiecznych Piotra Dziuga była kwarta czwarta, kiedy to młodzi ugrali ponad połowę swoich punktów. Ale BB Club miał ich już tyle, że aż się z kieszeni wysypywało.
Zapraszamy: raz na stronę nlk.net.pl, dwa: na mecze koszykówki, w niedzielę po rosole i pieczonym kuraku ruszać się ciężko, ale pooglądać chociaż warto, bo jest co, od 16.00 na hali Elektryka.
Zapraszamy też na stronę internetową Kręgu, tam można obejrzeć galerie zdjęć z meczów NLK i przekonać się, że są to rozgrywki normalnych ludzi, zwykłych zjadaczy chleba zakochanych w koszu, którzy grać potrafią, a nie igrzyska partyzantów bez nogi, w beretach, z wąsami i marynarskich koszulkach w paski, na których nie warto chodzić.
Marek Grzelka
BB Club zdominował rywali z OdlewniakaCzwartą kolejkę drugiej rundy rozegrali zawodnicy Nowosolskiej Ligi Koszykówki.
Więcej…
 
Kolejni zarażeni koszykówką PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 02 marca 2012 14:16
Kolejni zarażeni koszykówką
Przez całe ferie na hali MOSiR przy ul. św. Barbary spotykali się młodzi koszykarze. W sumie w zajęciach brało udział ponad 30 osób
Zajęcia z koszykarzami, zarówno z tymi, którzy trenują w szkółce Zastalu czy grają w zespole Odlewniaka w Nowosolskiej Ligi Koszykówki, jak i z tymi najmłodszymi, którzy stawiają pierwsze kroki pod koszem prowadził nestor nowosolskiego basketu Roman Terlikowski. - Spotykaliśmy się codziennie od poniedziałku do piątku przez dwa tygodnie. Trenowaliśmy w dwóch grupach, starszej i młodszej. Frekwencja dopisała, szczególnie w starszej grupie, młodszych więcej było w pierwszym tygodniu ferii, w drugim większość pojechała odpoczywać z rodzicami - mówi prowadzący zajęcia.
Zajęcia nie były skierowane jedynie do tych, którzy niejedną piłkę już zapeklowali w sieć pod obręczą. - Mamy nawet na zajęciach przedszkolaka, poza tym kilku chłopców ze szkół podstawowych, którzy koszykówki się dopiero uczą. W ich wypadku więcej było zabawy sportowej, podstaw, takich jak technika rzutu, poruszanie się w ataku i obronie, koszykarskiego abecadła. Ci starsi, wiadomo, doskonalili to, co już umieją, mówię głównie o chłopcach ze szkółki Zastalu, których mamy na dziś 16 osób oraz uczniach „Odlewniaka” - precyzuje R. Terlikowski.
Warto przy okazji wspomnieć o planach nowosolskiej szkółki Zastalu. - Prezydent Tyszkiewicz, przecież wielki sympatyk koszykówki, kibic Zastalu, wraz z Radą Miejską wsparli nas finansowo, pozwoli nam to na kupienie strojów, ale co najważniejsze, na udział w rozgrywkach wojewódzkich, do których zamierzamy przystąpić od września. Zagrają tam zespoły z Gorzowa Wlkp., Żar, Lubska, Zielonej Góry czy Babimostu - zdradza najbliższe plany szkółki Zastalu Roman Terlikowski.
Na co warto zwrócić uwagę i co jest w tej całej koszykarskiej akcji najbardziej warte uznania? R. Terlikowski przez dwa tygodnie poświęcał swój czas młodym adeptom koszykówki bezpłatnie. Za darmo. Z miłości do kosza i chęci zaszczepienia tego uczucia u kolejnych roczników młodych nowosolan.
Marek Grzelka
R. Terlikowski z uczestnikami zajęćPrzez całe ferie na hali MOSiR przy ul. św. Barbary spotykali się młodzi koszykarze. W sumie w zajęciach brało udział ponad 30 osób.
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 3