Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


2 dni 12 godz. 24 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Wystawa dzieci w MBP image
Wystawa dzieci w MBP
data 25-05-2012 • 17:00
• Miejska Biblioteka Publiczna
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Korona na remis PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
czwartek, 02 lutego 2012 14:13

Jest bardzo prawdopodobne, że wiosną w Koronie zagra Marcin SzulikKorona Kożuchów w ostatni weekend rozegrała swój trzeci sparing. Tym razem do Kożuchowa przyjechał ŁKS Łęknica. Skończyło się rozwiązaniem polubownym, a więc remisem 2:2.


Sobotni mecz rozgrywany był przy średnio sprzyjającej aurze. Zimno było jak diabli, a i wydarzenia boiskowe nie rozgrzewały. W 26 minucie z prawej strony pola karnego uderzał napastnik gości, piłka po rykoszecie zmieniła tor lotu, ale pewnie obronił bramkarz. Trzy minuty później błąd z prawej strony Polewskiego próbował wykorzystać piłkarz gości, ale uderzył za słabo. W 30 minucie po źle rozegranym rzucie wolnym, swoją szansę na kontrę mieli kożuchowianie. Miłek kiwnął obrońcę i zagrał prostopadle do Sokołowskiego, którego strzał obronił ładną paradą bramkarz przyjezdnych. W 40 minucie górna piłka przeszła stoperów Korony, a to wykorzystał napastnik gości lobując bezradnego bramkarza. Tuż po przerwie niemalże kopia sytuacji z czterdziestej minuty, tym razem jednak bramki dla Łęknicy nie było. W 55 minucie ładna szarża prawą stroną Polewskiego, idealnie wrzucił do Graczyka, który chyba niepotrzebnie przyjmował futbolówkę, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby uderzenie z pierwszej piłki. W 59 minucie błąd golkipera gospodarzy, jego niefortunne wybicie przejął napastnik i ponownie lobem, tyle że tym razem z około 25 metrów, zdobył bramkę. Kilka chwil później bramkowa akcja Korony, Miłek zagrał do Graczyka, ten wycofał piętą przed pole karne, a swoją pierwszą, sparingową jeszcze bramkę zdobył do niedawna piłkarz Arki, Marcin Szulik. W 70 minucie Miłek w dogodnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza, a Kotlarz mniej więcej na wysokość trzeciego piętra. W 77 minucie podłączenie się do akcji ofensywnej Janika mogło przynieść drugą bramkę dla Korony. Zagrał idealnie do „Miłego”, to nie był jednak jego dzień, znowu obronił bramkarz ŁKS. W 80 minucie swój zespół przed utratą bramki uchronił Jakub Polewski wybijając piłkę z linii bramkowej. W 87 minucie Kotlarz ładnie nawinął obrońcę na lewą nogę, zagrał do Miłka, a ten wpakował w końcu piłkę do siatki.
W grze Korony widać było braki personalne, kilku istotnych zawodników z różnych względów na mecz nie dotarło. Z przodu dostrzec mogliśmy brak grającego trenera, Andrzeja Sawickiego, któremu nieco żartobliwie wypominano wiek na trybunach. Bez względu na to czy to 37, jak twierdzi sam zainteresowany, czy 38 lat, jego doświadczenie jest cenne. W następnym sparingu Korona zagra z Korą Niedoradz lub Odrą Bytom Odrzański.

Mateusz Pojnar