Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
Polecamy artykuły
- Święto Solan. Dziś emocje sięgną zenitu
- Święto Solan: tylko 72 osoby z mandatami
- Nie odnajdzie więcej nas ta sama chwila
- Przyszedł odebrać dług i zginął od ciosu nożem
- Spotkanie po latach
- Przed nami tydzień problemów z wodą
- Obok NDK runęło drzewo
- Tańcz, baw się i walcz
- Stłuczka na S3
- Prace idą sprawnie
| Początek sezonu bez straty gola |
|
|
|
| Wpisany przez masa | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| sobota, 28 sierpnia 2010 10:16 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Amator Bobrowniki – TKKF Chynowianka Zielona Góra 1:0 (1:0) Bramka: Słoński 23' Amator mógł do przerwy strzelić co najmniej trzy bramki. Wtedy grałby spokojniej. Rywal z Zielonej Górty nie podniósł poprzeczki wysoko, z rzadka tylko zapuszczając się na połowę gospodarzy. To Amator prowadził w niedzielę grę i nadawał ton wydarzeniom na boisku. Już w 10. minucie cud uratował gości. Bursztynowicz uderzył piłkę głową, bramkarz Chynowianki odruchowo wysunął ręce przed siebie i przeciął lot piłki. W okolicach 15. minuty dwukrotnie uderzał Kowalski, raz piłka poszybowała obok słupka, za drugim razem uderzyła w boczną siatkę. W 18. minucie Pawlikowski soczyście uderzył z dystansu, piłka przełamała ręce bramkarza i uderzyła w poprzeczkę. Chwile później po rzucie rożnym piłka minimalnie minęła poprzeczkę przyjezdnych. W końcu, w 23. minucie bramka wpadła. Najpierw był aut, daleki wyrzut Kowalskiego wybili obrońcy, jednak z powrotem wprost do Kowalskiego. Ten dośrodkował na 8. metr a Słoński strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie. W 31. minucie znów strzelał głową Słoński, tym razem trafił w słupek. Po przerwie Amator ewidentnie przeważał. W 49 minimalnie pomylił się Kowalski, w 52. strzał Romańskiego zza pola karnego minął bramkę gości. W 59. minucie Bursztynowicz po rzucie rożnym strzelił głową, jednak piłka przeleciała nad bramką. W 64. minucie o włos od szczęścia byli przyjezdni, po rzucie rożnym piłka przekulała się przez całe pole karne, zawodnik zamykający akcję na długim słupku pomylił się minimalnie. W 72. minucie bardzo dobrze z rzutu wolnego uderzył Liszka, piłkę zmierzającą w okienko wybił bramkarz, jeszcze próbował dobijać Kowalski, lecz strzał przecięli obrońcy. W 81. minucie Amator sam sobie zgotował kocioł defensywie i piłka cudem tylko nie wpadła do siatki. W 84. Słoński zdecydował się na zaskakujący strzał spod linii bocznej, bramkarz wybił piłkę na róg. Bramkę mógł jeszcze zdobyć w 87. minucie Schilling, jednak po dobrym, ofensywnym wejściu zepsuł strzał. Amator zasłużenie wygrał swój drugi mecz, nie stracił jeszcze bramki i jest w ścisłym czubie tabeli. Kolejne mecze piłkarze klasy A rozegrają już w środę 25. sierpnia. Marek Grzelka
Wyniki i tabela: Korona Wschowa - Avia Siedlnica 1:0 MKS Nowe Miasteczko - Sparta Sława 2:0 Orzeł Otyń - Cargovia Kargowa 2:4 Błękitni Lubięcin - Piast Parkovia Trzebiechów 4:1 Drzonkowianka Racula - Mieszko Konotop 2:2 Modrzew Modrzyca - Odra Nietków 1:0 Amator Bobrowniki - TKKF Chynowianka Zielona Góra 1:0 Mewa Cigacice - Błękitni Świdnica 5:1
|









Amator Bobrowniki udanie rozpoczął sezon w klasie A. W drugim meczu, a w pierwszym granym na własnym boisku, Amator wygrał z Chynowianką