Reklama..

Reklama

Reklama...

Reklama.....

TECHNICAL Nowa Sól ZATRUDNI:
- Dyrektora produkcji, wykształcenie wyższe techniczne, doświadczenie w kierowaniu zespołem ludzi
- Inżyniera-automatyka
Nowa Sól, ul. Zielonogórska 1 A (7.00-15.00)
tel. 68/ 388 24 00

Reklama.

Najbliższe wydarzenie


Nie ma żadnych wydarzeń.
nextEvent by JoomlaLoft

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Reklama....

Sport
Rampa pokonała mistrza! PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
sobota, 25 października 2014 10:09

Duży sukces odnieśli we wtorek 14 października zawodnicy KS Rampy, którzy pokonali w meczu u siebie w ramach Zielonogórskiej Ligi Steel Darta trzykrotnych mistrzów tych rozgrywek, czyli zespół U Damiana. Dzień później jednak Rampa przegrała w nowosolskiej lidze z mocnym Bistro/Kaflowy

Więcej…
 
Odra płynie dalej, Arka zatopiona PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
sobota, 25 października 2014 09:39

W środę w Otyniu Amator Bobrowniki przegrał z czwartoligowcem z Bytomia Odrzańskiego w III rundzie Pucharu Polski. W Konotopie natomiast dużą niespodziankę sprawił Mieszko, podopieczni trenera Krystiana Głowani w pokonanym polu zostawili faworyzowaną Arkę Nowa Sól

Amator Bobrowniki – Odra Bytom Odrzański 1:4 (1:3)
Bramki: Walter 20’ – Frydrych 4’, 15’ i 50’, Winiarski 12’
Amator: Oborski – Pojnar, Bursztynowicz, Michałowicz (46’ P. Pawlikowski), Walter, Bajorski, Dębiczak, Wawrzyniak (60’ Liszka), J. Pawlikowski, Sinicki, Kowalewicz
Odra: Michalewicz (46’ Szwatrow) – Łuczyński, Czerny, Żmudziński, Filbier, Wołkowski, Winiarski, Frydrych, Wróbel, Chłopowiec, Hrywicki
Odra już na początku pokazała, kto w tym meczu będzie rozdawać karty. W przeciągu kwadransa bytomianie zdołali zdobyć trzy bramki. Ostre strzelanie rozpoczął w 4. minucie Frydrych, niewiele później podwyższył Winiarski, natomiast w 15. minucie bramkę numer trzy dla podopiecznych Mariusza Wawrowa strzelił ponownie Frydrych. Później z rzutu wolnego spróbował Kuba Pawlikowski, duże problemy z tym strzałem miał Michalewicz, który odbił przed siebie, na szczęście dla Odry nikt tej piłki nie dobił. W 20. minucie Walter zaskoczył Michalewicza pięknym strzałem z rzutu wolnego. W 22. ładnie na lewą nogę zabrał się Wawrzyniak, uderzył jednak niecelnie. Trzy minuty później Pojnar idealnie wyszedł na czystą pozycję, przytomnie skrócił kąt Michalewicz, futbolówka ostatecznie trafiła do Bajorskiego, który strzelał głową, ofiarnie wybił piłkę bezlitośnie zmierzającą do siatki Czerny. W 27. minucie Bajorski dynamicznie wszedł w pole karne, uderzył za lekko. W 32. szybko rozegrany aut, Pojnar przyjął na klatkę piersiową i momentalnie oddał niespodziewany strzał, niewiele zabrakło, a golkiper Odry dostałby bramkę za kołnierz. W końcówce pierwszej połowy Wołkowski obsłużył piłką Winiarskiego, strzał „Winiara” zbił Oborski, później tylko słupek uchronił Amatora przed stratą czwartej bramki.
Po przerwie Wawrzyniak chciał dać sygnał swojej drużynie do odrabiania strat, dynamicznie ruszył i uderzył z lewej nogi obok bramki. Ale to nie „Bobry” gola strzeliły, a Odra. W 50. minucie Wołkowski podał górą do Frydrycha, który zrobił to, z czego jest znany, błyskawicznie zgubił krycie i oddał z powodzeniem strzał w kierunku dalszego słupka. Sytuacja zaczynała się malować dla Amatora w czarnych barwach. Sprawy w swoje ręce wziął aktywny tego dnia Pojnar, raz po raz dawał „lalunie” swoim kolegom z zespołu, jednak piłkarze z Bobrownik nie potrafili tych sytuacji przekuć na gola. W 52. minucie Kowalewicz uderzał obok słupka. Chwilę później znowu kopnął piłkę w stronę bramki Frydrych, tym razem z lewej nogi, dobrze obronił Oborski. W 64. błąd Kuby Pawlikowskiego mógł wykorzystać Wołkowski, chciał się trochę zabawić z Oborskim lobując go, nie wyszło. W 69. znowu swoją kapelę uratował Oborski broniąc kolejny strzał Frydrycha. Amator powinien strzelić na 4:2 w 77. minucie, wprost w Szwatrowa strzelił Liszka. W 83. i 85. znowu ładnie w bramce popracował Oborski, który najpierw uporał się ze zbyt słabym lobem Wróbla, potem zaś popisał się przy strzale Wołkowskiego.
Tym samym zespołem, który zagra w następnej rundzie lubuskiego szczebla Pucharu Polski, jest Odra Bytom Odrzański. Gorzej poradził sobie drugi z naszych czwartoligowców, czyli zespół Arki.

Mieszko Konotop – Arka Nowa Sól 5:4
Bramki: Kwiatkowski 4, Kubiak (samobójcza) – Romański 2, Polewski, Żurawski
W meczu Mieszka z Arką nie brakowało boiskowej dramaturgii. Konotopianie zaczęli od szybkiego prowadzenia 2:0, ale pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2. Nowosolanie w drugiej połowie prędko wyszli na prowadzenie, ale Mieszko broni nie złożył i pod koniec meczu strzelił na 3:3. W pierwszej części dogrywki znowu Arka strzeliła gola, ale gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami i do przerwy prowadzili 5:4. W drugiej części dogrywki gole już nie padły i mała sensacja stała się faktem.
Co o meczu mówią trenerzy obydwu drużyn?
- Arka przez praktycznie cały mecz prowadziła grę i większość czasu była przy piłce, ale to było do przewidzenia – mówi trener Mieszka Krystian Głowania. - Końcówkę tego meczu graliśmy już o zmroku w warunkach ekstremalnych, mało co było widać tak naprawdę na boisku. Dostaliśmy w dogrywce dwie czerwone kartki, jeden z zawodników mimo kontuzji musiał pozostać na boisku, bo nie mieliśmy już zmian, więc tak naprawdę kończyliśmy ten mecz w ósemkę. Przypuszczałem, że można Arkę pokonać podobnie jak wcześniej Przybyszów i cieszę się, że się nam udało – podsumowuje K. Głowania.
Trener Arki Andrzej Sawicki podkreśla, że rozgrywki pucharowe nie są priorytetem Arki w tym sezonie. - Sprawdziła się magia pucharów. Zagraliśmy w okrojonym składzie z siedmioma juniorami. Naturalnie chcieliśmy ten mecz wygrać i szybko o nim zapomnieć, ale przegraliśmy i przez jakiś czas zapomnieć nie będziemy mogli. Mecz pokazał, że młodzież musi jeszcze się sporo nauczyć. Konotop zagrał naprawdę bardzo ambitnie i postawił wszystko na jedną kartę. Jednak nie ma co drzeć szaty, w tym roku nie skupiamy się na pucharze, bo nasza kadra jest wąska. Trzeba teraz myśleć o zmaganiach ligowych – podkreśla A. Sawicki.
Mateusz Pojnar

 
Koszykarze zbyt gościnni PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
piątek, 24 października 2014 20:01

Muszkieterowie grając w roli gospodarza znów oddali inicjatywę rywalom i na swoim parkiecie przegrali na własne życzenie. Dobrze, że na wyjazdach wiedzie im się zupełnie odwrotnie

Więcej…
 
Juniorki do przodu PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
piątek, 24 października 2014 20:00

Ares Nowa Sól rozegrał w niedzielę 2. kolejkę spotkań w ramach Lubuskiej Ligi Juniorek...

Więcej…
 
Smutny powrót gorzowian PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
piątek, 24 października 2014 19:59

W weekend nie grali jedynie seniorzy Astry, w niedzielę w hali przy ul. Botanicznej z drużyną z Gorzowa w 2. kolejce walczyli juniorzy

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 322

Reklama

logo_bip

Rzetelna Firma