- Dajemy wójtowi votum zaufania, bo jesteśmy świadomi, że ten rok w kontekście kryzysu jest rokiem przejściowym – podkreślają radni opozycji. I głosują jednogłośnie.
W środę 28 grudnia w auli Zespołu Placówek Oświatowych gminni radni przegłosowali budżet na 2012 r. Zanim pochylili się nad najważniejszą uchwałą dla funkcjonowania gminy, dzieci i młodzież z ZPO przedstawiły jasełka. Jak się później okazało, cały występ trwał dłużej niż sesja budżetowa. Co więcej, radni w kwadrans zrealizowali program całej sesji, w tym przegłosowali budżet. Nie było żadnej debaty, żadnych komentarzy, pochwał czy krytyki dla budżetu. Dlaczego? Marcin Kula, radny opozycji mówi, że odpowiedź jest prosta: - Mimo, że jest to budżet słaby, że brak jest jakichkolwiek nowych inwestycji, a bez inwestycji gmina się nie rozwija, to jako rada dajemy wójtowi votum zaufania, a ten budżet traktujemy jako przejściowy.
Radny dodaje, że 2012 r. będzie dla jego gminy rokiem kryzysu, co spowoduje że nie będą to łatwe miesiące. - Przy konstruowaniu budżetu trzeba było zaciskać pasa, były cięcia w jednostkach podległych gminie a i tak okazało się, że brakowało pieniędzy na jego domknięcie. Mało tego, nie zostały uwzględnione w nim żadne wnioski radnych związane z realizacją zadań gospodarczych. Mimo to wszyscy radni zagłosowali za. Ja osobiście liczę, że w 2013 r. będziemy więcej inwestować, bo po roku posuchy znajdą się na to środki, ale na to trzeba niestety poczekać – mówi M. Kula.
Paweł Pazdrowski, kolejny radny opozycji, także mówi o zaczynającym się roku jako przejściowym dla gminy. - Będziemy kontynuować inwestycje rozpoczęte jeszcze w 2011 r. lub te, na które zostały podpisane umowy jeszcze w starym roku z termin realizacji na 2012 r. Ale nie jesteśmy opozycją, która tylko strofuje, ale jest także wyrozumiała, gdy chodzi o dobro gminy. Stąd nasze poparcie dla tego budżetu – mówi radny z Borowca.
Wójt gminy Dariusz Straus jest podobnego zdania co radni, bo jak mówi kryzys dopada wszystkich. - Szczególnie daje się we znaki takim małym i biednym gminom jak nasza. Faktycznie nie ma tym budżecie wielkich inwestycji, ale poczekajmy. Ten budżet jest bardzo trudny, ale trzeba go zrealizować i z czasem myśleć o przyszłości.
Planowane dochody budżetu wyniosą blisko 11,4 mln zł, wydatki będą ponad 100 tys. zł niższe.
Mariusz Pojnar
|