Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
Polecamy artykuły
- Święto Solan. Dziś emocje sięgną zenitu
- Święto Solan: tylko 72 osoby z mandatami
- Nie odnajdzie więcej nas ta sama chwila
- Przyszedł odebrać dług i zginął od ciosu nożem
- Spotkanie po latach
- Przed nami tydzień problemów z wodą
- Obok NDK runęło drzewo
- Tańcz, baw się i walcz
- Stłuczka na S3
- Prace idą sprawnie
| Opozycji strzał Kulą w wójta |
|
|
|
| Wpisany przez ark |
| sobota, 26 listopada 2011 08:49 |
|
- U nas nie ma opozycji – zażartował pod koniec ostatniej sesji przewodniczący Ryszard Kieczur. Pomylił się. Wójta mocno strofował tego dnia radny Marcin Kula.
Na ostatniej sesji, która odbyła się w Siedlisku we wtorek 15 listopada, radni podjęli m. in. uchwałę w sprawie współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi. Ale nie wszyscy z projektu tego programu byli zadowoleni. Fundacja Karolat, stowarzyszenie działające w Siedlisku, wnioskowało o to, żeby do programu dopisać wspieranie działań w ramach turystyki i krajoznawstwa. Takie konkretne zadanie nie zostało jednak w programie ujęte. Radny Marcin Kula, który jest jednocześnie członkiem Karolatu, pytał wójta Dariusz Strausa, dlaczego. - Nie po to zawiązywaliśmy stowarzyszenie Kraina Lasów i Jezior, żeby teraz nie korzystać z tej instytucji właśnie w ramach składania projektów na promocję turystki i krajoznawstwa – odpowiadał wójt. Dodał także, że ścieżki rowerowe i promocja turystyki są wpisane w strategię rozwoju gminy: - I nie widzę powodu, żeby co roku to wpisywać w ten program, który mamy przyjąć – zaznaczył D. Straus. - Wpisanie nas do tego programu przecież nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami finansowymi dla gminy, więc pytam po raz kolejny, czemu zostaliśmy pominięci – drążył M. Kula. I zaczęła się ostra wymiana zdań. Przypomnijmy, że Fundacja Karolat, która wnioskowała o poszerzenie programu, w maju tego roku zorganizowała imprezę „Święto bzów”. Okazało się, że przedsięwzięcie było organizacyjnym hitem. Ale członkowie Karolatu na łamach Tygodnika Krąg narzekali, że w organizacji nie pomogła a wręcz przeszkadzała gmina. Organizatorzy zarzucali wójtowi „że nie poczuł bzów”. - Jeśli ktoś nie chce pomagać, to chociaż niech nie przeszkadza – mówili wtedy członkowie Fundacji Karolat. Uważają, że ich postulat został pominięty przy konstruowaniu programu w zemście wójta. To udowadniał mu M. Kula. - Nie widzę podstaw, żeby tych zadań nie wpisać, skoro znalazło się tam wiele innych zadań – mówił radny Wymianę zdań między wójtem a M. Kulą łagodził przewodniczący rady Ryszard Kieczur. - Gmina będzie współpracować z organizacjami pozarządowymi i nie ma coś się na siebie obrażać. M. Kuli wtórował radny opozycji Paweł Pazdrowski. - Nie wpisanie m. in. tych zadań zabija ideę współpracy. Opozycja swoje a urzędnicy wójta swoje. - Z czasem się dotrzemy – rzuciła jedna z urzędniczek. Dyskusja trwała jeszcze kilkanaście minut. Ostatecznie uchwała w tej treści i tak została przyjęta. Ale bez postulatów Karolatu. Za było ośmiu radnych, czterech w tym M. Kula, się wstrzymało. Fundacja Karolat w poniedziałek przysłała oświadczenie, które drukujemy obok. Na współpracę w przyszłym roku z organizacjami pozarządowymi zostanie przeznaczonych 56 tys. zł. Mariusz Pojnar |








