W części Zakęcia nie ma dróg ani oświetlenia, tymczasem w budżecie zaplanowano 12 tys. na zagospodarowanie boiska. - To pomysł oderwany od rzeczywistości – uważa jeden z mieszkańców.
W tym roku w budżecie gminy zaplanowano 12 tys. zł na uporządkowanie boiska w Zakęciu. To kolejny etap prac, w ramach których rada sołecka przygotowuje boisko sportowe dla młodzieży. - Planujemy postawić bramki do piłki nożnej, siatkówki i koszyków. Dużo robimy własnymi środkami, ale sprzętów nie można samemu zespawać, jak to się robiło kiedyś. Trzeba kupić urządzenia z atestem – wyjaśnia Antoni Żołubak, sołtys wsi.
Tymczasem do naszej redakcji napisał oburzony tym pomysłem mieszkaniec. Mężczyzna uważa, że we wsi jest wiele innych potrzeb, a boisko może poczekać.
Trzeba dróg i oświetlenia
- Wystarczy poświęcić dziesięć minut na przejście po Zakęciu i zobaczyć, jakie faktycznie są potrzeby – pisze w liście do redakcji pan Marek. Nasz czytelnik zawraca uwagę na fakt, że po zmroku mieszkańcy, w tym także dzieci, chodzą poboczem, bo od krzyżówki z Konradowem nie ma chodnika. W części wsi oświetlenia nie ma wcale. Kolejny problem związany z budowaną kanalizacji i źle osadzonych studzienkach. - Wniosek nasuwa się sam, że jak chce się zrobić igrzyska to trzeba zrobić infrastrukturę i zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo – podkreśla pan Marek.
Za tym, żeby pieniądze przeznaczyć na inną inwestycję przemawia jeszcze jeden argument: - Mam wrażenie, że włodarze gminy jak i radni są oderwani od rzeczywistości. Przecież boisko jest 200 m dalej w Konradowie – oburza się mieszkaniec wsi.
Robimy to dla młodzieży
Nie wszyscy mieszkańcy Zakęcia podzielają zdanie pana Marka. Boisko w Konradowie jest na terenie prywatnym, więc młodzież chętniej korzysta z tego w Zakęciu. W każdą niedzielę w piłkę nożną gra ok. 20-osobowa grupka chłopców. - Co innego można robić w Zakęciu. Dobrze, że boisko nie stoi puste i że młodzież znalazła sobie zajęcie. To dowód na to, że inwestowanie w to miejsce ma sens – uważa Edward Tomków, który również gra w piłkę nożną z „niedzielnymi” piłkarzami.
Zapał młodzieży dostrzegł sołtys i rada sołecka, którzy zdecydowali się uporządkować teren. - Wiele rzeczy zrobiliśmy z własnymi środkami – podkreśla A. Żołubak. W ubiegłym roku udało się częściowo wyrównać i ogrodzić plac. Część pieniędzy na ten cel przeznaczono z funduszu sołeckiego. Także z pieniędzy sołeckich zaplanowano 12 tys. zł na zakup wyposażenia boiska. Taką decyzję podjęto podczas zebrania wiejskiego. - Taka była wola mieszkańców Zakęcia – podkreśla radna Diana Kopaczyńska. - Podczas zebrania padła także propozycja ogrodzenia kościoła, jednak nie mogliśmy przeznaczyć funduszu sołeckiego na ten cel – zaznacza. Jak wyjaśnia radna, pieniądze sołeckie mogą być przeznaczone na inwestycje w mienie gminy. W przypadku Zakęcia dotyczy to świetlicy, boiska i placu zabaw. Obecni na zebraniu mieszkańcy zadecydowali, że w tym roku dofinansowania wymaga boisko sportowe. Wątpliwości w temacie nie było. - Za pieniądze, którymi dysponuje rada sołecka, nie zrobimy wiele, ale staramy się wykorzystać je sensownie. Robimy to nie dla siebie, ale dla młodzieży – zaznacza sołtys wsi.
Anna Rybarczyk
|