Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
| Na co wydałbym wolny milion... marzenia włodarzy |
|
|
|
| Wpisany przez ark |
| środa, 11 stycznia 2012 12:05 |
|
Nowy rok, nowe nadzieje, stare problemy – brak pieniędzy w gminnych kasach. Wójtów, burmistrzów i urzędników odpowiedzialnych za inwestycje pytamy o to, co zrobiliby dla gminy, gdyby do wydania mieli... wolny milion od „złotej rybki”.
Budżety w gminach na 2012 r, z wyjątkiem Nowego Miasteczka, zostały dopięte a potem przegłosowane przez radnych. W większości są to budżety trudne, w których próżno szukać dużych inwestycji. Ale czasy też są trudne a zaciskanie pasa trwa wszędzie. Wójtów i burmistrzów z gminy zapytaliśmy o to, na co wydaliby milion, gdyby dostali go od „złotej rybki”... Jarosław Dykiel się uśmiecha i mówi, że gdyby dostał wolny milion, wydałby go na oddłużenie gminy. - To pozwoliłoby realizować inwestycję z dochodów własnych – mówi wójt. Jakie inwestycje chciałby realizować? - Polepszające infrastrukturę drogową oraz sanitarną – odpowiada J. Dykiel. Wójt Siedliska Dariusz Straus mówi, że na pewno pieniądze przydałyby się na inwestycje w drogi i pomoc społeczną. - A więc na rzeczy, które dotyczą szerokiego kręgu ludzi – stwierdza D. Straus, który jednocześnie żałuje, że w budżecie mało jest pieniędzy na kulturę. - To taka dziedzina, na którą zawsze chciałoby się mieć więcej, żeby wszystkie imprezy obdzielić – wyjaśnia wójt Siedliska. Przed Wiesławem Szkondziakiem, burmistrzem Nowego Miasteczka i jego gminą dopiero uchwalenie budżetu. Ale Szkondziak mówi, że gdyby faktycznie dostał taki „wolny” milion, zainwestowałby go w stworzenie mini-strefy ekonomicznej. - Gdybym miał te pieniądze, to bym o tym pomyślał, choć tak naprawdę milion byłby w mojej gminie kroplą w morzu potrzeb. Zainwestowanie go w grunty, uzbrojenie i ściągnięcie firm do Nowego Miasteczka uważałbym za sukces, bo na dziś brak pracy to coś, co doskwiera moim mieszkańcom – wyjaśnia W. Szkondziak. Henryk Radecki, kierownik wydziału infrastruktury i inwestycji w gminie Otyń uważa, że gdyby gmina miała taki bonusowy milion, jego zdaniem trzeba byłoby go wydać na polepszenie stanu dróg. - W ciągu ostatnich 20. lat liczba mieszkańców w gminie podwoiła się i z 3 tys. wzrosła do 6 tys. Według mnie trzeba byłoby tym mieszkańcom zapewnić dojazd utwardzoną drogą do domostw, na wszystkie okoliczne wsie – mówi H. Radecki. Z kolei burmistrz Bytomia Odrzańskiego Jacek Sauter mówi, że gdyby do kasy wpadł mu dodatkowy milion, zainwestowałby go w Fundację Miasto, która od wielu lat wspomaga i dofinansowuje remonty wspólnot mieszkaniowych - To takie nasze wspaniałe dziecko i gdybym dostał milion, to przeznaczyłbym go właśnie na remont kolejnych kamienic – mówi krótko Sauter. W podobny sposób tę kwotę chętnie wydałby Andrzej Ogrodnik, burmistrz Kożuchowa. - Gdybym miał te pieniądze to w pierwszej kolejności zainwestowałbym w poprawę stanu budynków mieszkaniowych, bo są w opłakanym stanie – mówi włodarz Kożuchowa. I jest coś jeszcze. - Takie wolne pieniądze, o które będziemy walczyć, trzeba byłoby włożyć w poprawę stanu dróg dojazdowych do osiedli, do ulic, także tych gruntowych, żeby mieszkańcy mieli lepszy dojazd do swoich domostw – dodaje A. Ogrodnik. Mariusz Pojnar
|








