Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
| Zmarła Barbara Bigiel, „naziemna” działaczka „S” |
|
|
|
| Wpisany przez ark |
| czwartek, 12 stycznia 2012 10:21 |
31 grudnia po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 80 lat, odeszła Barbara Bigiel, założycielka Solidarności w nowosolskim szpitalu, świadek Powstania Warszawskiego
Barbara Bigiel urodziła się w 1931 r. Była harcerką, świadkiem Powstania Warszawskiego. W zawodzie lekarza przepracowała ponad pół wieku. - To był bardzo dobry lekarz – wspominają ją młodsi koledzy i koleżanki po fachu, z którymi rozmawialiśmy. W latach 80. współorganizowała związki solidarnościowe w nowosolskim Zakładzie Opieki Zdrowotnej. Była wówczas kierownikiem laboratorium. W komitecie założycielskim, obok niej, znaleźli się także Anna Stempel - technik radiologii, Elżbieta Walorska – technik analityki, Janina Świerczewska – pielęgniarka oraz lekarz Marek Twardowski. - B. Bigiel była osobą, która od początku wyraźnie artykułowała swoje poglądy polityczne, które były odmienne od ówcześnie panującego systemu politycznego. Dziś z wielką przyjemnością mogę powiedzieć, że była motorem napędowym do tego, że powstała „Solidarność” w szpitalu – zaznacza M. Twardowski. Do końca października 1980 roku związek w ZOZ, w którymi wspólnie działali, liczył aż 2100 osób. Potem przyszedł 13 grudnia 1981 r. Wprowadzono Stan Wojenny. Inteligentna i z poczuciem humoru Na łamach Tygodnika Krąg w 2009 r. w artykule „Nie jestem podziemna...” B. Bigiel wspominała tamten dzień: - O 7.00 rano zadzwonił do mnie Marek Twardowski i spytał, czemu śpię. Odpowiedziałam, że jest niedziela, to śpię. Stan wojenny! - krzyknął. Jaki? - spytałam. - Wojenny, włącz telewizor, Jaruzelski mówi... - odpowiedział. Pierwsze co pomyślałam: wybuchła wojna polsko-jaruzelska... - wspominała po latach tamtą rozmowę. W drugim dniu tej „wojny” po raz pierwszy została wezwana na przesłuchanie przez Służbę Bezpieczeństwa. Łącznie była wzywana cztery razy. - W rozmowach nigdy nie padło słowo „Solidarność”, raczej „krążyliśmy” koło tego terminu – opowiadała we wspomnianym tekście B. Bigiel. Do jednego ze spotkań z esbekiem doszło w szpitalu. Na korytarzu ustawił się szpaler personelu, obok którego musiał przejść funkcjonariusz SB. - Przyszedł „Pan Ubolek” i powiedział: Słyszałem, że się pani spotyka pod krzyżem, a przecież to podziemie (w stanie wojennym nowosolanie spotykali się na modlitwie pod krzyżem przy kościele św. Antoniego – red.). Odpowiedziałam, że nie jestem „podziemna”, tylko „naziemna”, przecież pan ze mną rozmawia...- wspominała na łamach TK w 2009 r. B. Bigiel. M. Twardowski uważa, że tryskające poczucie humoru i liczne anegdoty były tym, co ją charakteryzowało. - Była kobietą z ogromnym poczuciem humoru, które było jednocześnie wyrazem jej ogromnej inteligencji. Nigdy na korytarzu w szpitalu, nawet kiedy miała słabsze dni, które zdarzają się każdemu, nikomu nie odmawiała rozmowy. Wierna ideom „Solidarności” Andrzej Gabryszewski, działacz „S” wspomina, że B. Bigiel była konsekwentna w działaniu i „do końca swoich dni wierna ideom „Solidarności”. - Była osobą pogodną, ale przyznam się szczerze wymagającą w rozmowie, co u ludzi bardzo cenię. Gabryszewski dodaje, że B. Bigiel regularnie i czynnie uczestniczyła w działalności Duszpasterstwa Ludzi Pracy, które gromadziło się wokół parafii pw. św. Antoniego w latach 80. - Pamiętam, że dwa razy w Stanie Wojennym współorganizowała wystawy poświęcone 10-leciu i 15-leciu pontyfikatu Jana Pawła II – wspomina Gabryszewski. Danuta Kubicka, szefowa powiatowych struktur „S” wspomina B. Bigiel jako osobę niezwykle konsekwentną w działaniu. - Jak za coś się brała, to na poważnie, od początku do samego końca. Udzielała się społecznie, m. in. przy organizacji różnych rocznic solidarnościowych – mówi D. Kubicka.B. Bigiel odeszła w wieku 80 lat. Msza pogrzebowa zostanie odprawiona 11 stycznia w kościele pw. św. Michała Archanioła w Nowej Soli. Początek o godzinie 12.30. Mariusz Pojnar |
| Zmieniony: czwartek, 12 stycznia 2012 21:34 |









31 grudnia po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 80 lat, odeszła Barbara Bigiel, założycielka Solidarności w nowosolskim szpitalu, świadek Powstania Warszawskiego