Reklama..

Get Adobe Flash player

Reklama

Reklama.

Najbliższe wydarzenie


Zespoły śpewacze w Kolsku
data 26-07-2014 • 15:00
• GOK Kolsko
takes place in
2 dni 11 godz. 8 min.
nextEvent by JoomlaLoft

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Reklama...

Reklama....

Get Adobe Flash player

Reklama

Parkowanie w geście protestu PDF Drukuj Email
Wpisany przez redakcja   
czwartek, 27 czerwca 2013 07:41

Na ulicy Zamiejskiej przez kilka dni ustawione były na przemian po obu stronach jezdni dwa rzędy samochodów. Jadący tamtędy kierowcy musieli się mocno namanewrować, żeby przejechać przez drogę. - W ten sposób protestujemy i domagamy się montażu progów zwalniających - mówią mieszkańcy
Ul. Zamiejska łączy dzielnicę Pleszówek z otyńską Modrzycą. Przez dziesiątki lat trudno było o niej mówić dobrze. Kocie łby były jej znakiem rozpoznawczym. Tamtejsi mieszkańcy dwa lata temu doczekali się wreszcie remontu oraz nowej, równej nawierzchni drogi. Prosty, pozbawiony dziur odcinek kusi kierowców by, niestety niekoniecznie zgodnie z przepisami, z niego korzystać.
- Na taką drogę czekaliśmy 50 lat. Nasi rodzice i my kolejno walczyliśmy o podłączenie do kanalizy, gazu, wreszcie o porządną ulicę. Dziś, gdy mamy to wszystko, pojawił się inny problem - opowiadają mieszkańcy. - Powiat wyremontował drogę, ale nie zamontował na niej progów zwalniających. Korzystają z tego: piraci drogowi, którzy mimo ograniczenia do 30 km na godz., lecą tędy setką i kierowcy beczkowozów z oczyszczalni, którzy zamiast kierować się na ul. Chrobrego i Zielonogórską, skracają sobie tędy drogę do Modrzycy. Jest zakaz wjazdu dla samochodów ważących powyżej 3,5 t. Mimo to beczkowozy niszczą jezdnię i mostek, a wymijając zaparkowane auta wjeżdżają na chodnik - wyjaśniają.
W ten sposób ul. Zamiejska zrobiła się bardzo niebezpieczna. Ludzie boją się nie tylko o stan drogi, ale przede wszystkim o zdrowie swoje i swoich dzieci. W geście protestu przeciwko tej sytuacji w poprzednim tygodniu przygotowali dla wszystkich przyjezdnych „niespodziankę”. Poustawiali swoje auta naprzemiennie, bo obu stronach jezdni, tworząc tor przypominający narciarski zjazd tzw. supergiganta. - Teraz nikt nie ma wyjścia. Musi zwolnić. Drugiego dnia protestu jakiś niezadowolony kierowca zadzwonił po straż miejską. Mundurowi nie wystawili nam jednak żadnego mandatu, bo nie blokujemy chodnika i zostawiamy wystarczającą możliwość przejazdu - mówią protestujący.
Starostwo w zeszłym tygodniu zasadniczo wstrzymało się od komentarza. Kierownik Powiatowego Zarządu Dróg Wiesław Staruch wspomniał tylko, że droga jest odpowiednio oznakowana, a jeśli kierujący nie przestrzegają przepisów, to powinna się nimi zająć policja. Na temat ewentualnego montażu progów zwalniających więcej powie starosta Józef Suszyński po spotkaniu z mieszkańcami (te miało się odbyć w poniedziałek 24.06. po południu).
Do wątku beczkowozów odniósł się natomiast kierownik oczyszczalni Zbigniew Falbagowski. - Opisany wyżej problem nie dotyczy Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej. Samochody asenizacyjne dostarczające ścieki do oczyszczalni ścieków i jeżdżące ul. Zamiejską, należą do firm prywatnych oraz osób prowadzących działalność gospodarczą w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych. Jest to łatwe do sprawdzenia po numerach rejestracyjnych. Kierowców obowiązują znaki drogowe, a niestosowanie się do zakazu umieszczonego przy tej ulicy jest wykroczeniem drogowym, za które kierujący powinni ponieść odpowiedzialność w postaci mandatu karnego - komentuje Z. Falbagowski.
- Sprawa z ul. Zamiejskiej jest nam znana. W piątek skontaktował się z nami jeden z mieszkańców, który naświetlił problem. Z kolei w poniedziałek komendant Andrzej Kostka rozmawiał z mieszkańcami tej ulicy. Do komendy wpłyneło również zawiadomienie w sprawie łamania przepisów ruchu drogowego na tej ulicy. Policjanci Ruchu Drogowego z pewnością będą częściej patrolować ten rejon - zapewnia rzecznik komendy Katarzyna Wąsowicz.Do tematu wrócimy.
Artur Lawrenc

 

logo_bip

Rzetelna Firma