|
Na malowanie klatki czekają 20 lat |
|
|
|
|
Wpisany przez masa
|
|
piątek, 25 lutego 2011 15:33 |
|
Pożółkłe ściany, odpadająca płatami stara farba, ślady po zdemontowanej kilka lat temu skrzynce pocztowej – tak dziś wygląda jedna z klatek w bloku nr 5 osiedla XXX-lecia.
Ostatni remont był tam 22 lata temu. Tak mówią lokatorzy bloku br 5. Kolejnego nie mogą się doczekać. - Żona dzwoniła do działu technicznego i pytała, kiedy klatka będzie malowana. Odpowiedź jest prosta, kiedy będą pieniądze, czyli najwcześniej w 2013 roku – mówi pan Władysław. Tak długo lokatorzy nie chcą czekać. - Wstyd mi, że tak to wszystko wygląda. Sąsiadom już nie chcę się sprzątać. Bo po chwili farba się obsypuje i znowu jest brudno – żali się pani Krystyna. Lokatorów zaniepokoiła także informacja, że Nowosolska Spółdzielnia Mieszkaniowa planuje postawić nowe zamknięte śmietniki. Mieszkaców to nie interesuje. Wolą wyremontowane klatki. - Po co wydawać na to pieniądze – mówi Zenon Kalisz, prezes Lubuskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Członków Spółdzielni Mieszkaniowych i mieszkaniec bloku nr 5. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele lokatorów spotkali się z zarządem NSM. - Podczas spotkania ustaliliśmy, że pieniądze z funduszu remontowego w bloku nr 5 przeznaczymy na malowanie klatek – mówi Hieronim Miśko, wiceprezes NSM. Na pełen remont przyjdzie jednak poczekać do 2012 roku, ponieważ dopiero wtedy mieszkańcy uzbierają pieniądze w ramach opłat na fundusz remontowy. Wkrótce także mieszkańcy pozostałych boków z os. XXX-lecia będą musieli zdecydować, czy chcą, żeby spółdzielnia postawiła przy ich blokach nowe, zakratowane śmietniki.
Anna Rybarczyk
|