Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


4 dni 14 godz. 34 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Chorzy na Odrę w Teatralnej
data 09-02-2012 • 20:00
• Kawiarnia Teatralna
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Ile kosztuje doba w szpitalu? Sporo PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 19 marca 2010 15:38

Justyna Kasowska trafiła do nowosolskiego szpitala z zagrożoną ciążą. Spędziła tam jeden dzień a placówka wyliczyła ją na prawie 1,6 tys. zł. - Nie musi płacić – zapewnia dziś lecznica.

Do redakcji „Tygodnika Krąg” zgłosił się mieszkaniec Lubska, Stanisław Kasowski z żoną. Małżeństwo przyszło w imieniu synowej Justyny, która przebywa za granicą. To właśnie ona, jeszcze w listopadzie ub. r. trafiła do nowosolskiego szpitala z zagrożoną ciążą. - Ponieważ mieszka i pracuje w Irlandii, nie miała polskiego ubezpieczenia. Nie załatwiła sobie również żadnego dowodu na to, że jest ubezpieczona zagranicą – opowiada teść. 

Szok Kasowskich

Rodzina wybrała nowosolską placówkę, bo kiedyś była tam operowana teściowa Justyny. – To był wtedy bardzo dobry szpital - wspomina kobieta. W nowosolskiej lecznicy dziewczyna spędziła dobę. Lekarze zrobili jej badania i wypisali do domu. Ponieważ nie była ubezpieczona, szpital wystawił jej fakturę. Za jeden dzień pobytu wyszło... 1.596 zł! - Byliśmy w szoku, za jeden dzień tyle pieniędzy?! To zdzierstwo – mówi S. Kasowski. 
Mało tego, przy sprawdzaniu grupy krwi okazało się, że wyszła zupełnie inna, niż ta oznaczona wcześniej w Irlandii. - Wiadomo było, że ktoś się pomylił, ale nie wiadomo było kto, kiedy synowa wróciła do Irlandii powtórzyła badania, które już ewidentnie wykazało, że błąd popełnili w Nowej Soli – mówi teść.

Nie musi płacić

Państwo Kasowscy postanowili dokładnie sprawdzić dlaczego za jeden dzień pobytu i błędne oznaczenie grupy krwi szpital podliczył ich aż na 1,6 tys. zł. – Poszliśmy do szpitala i zażądaliśmy szczegółowego rachunku. Pokazali nam wycenę poszczególnych badań i wyszło 372 zł. Kiedy pytałem skąd ta różnica zasłaniali się Narodowym Funduszem Zdrowia i jakimiś punktami – bulwersuje się pan S. Kasowski.
Kasowscy twierdzili, że podczas rozmowy był obecny główny lekarz Szpitala Mirosław Czyżak. Dzwonimy do niego, ale nie chce rozmawiać i odsyła do dyrektorki szpitala. 
Bożena Osińska, dyrektorka szpitala przyznaje, że został popełniony błąd i faktura trafiła już do korekty. Według niej pracownicy szpitala zastosowali złe kryteria przy obliczaniu odpłatności i nowa wycena powinna być o kilkaset złotych niższa. - Pacjentka wcale nie musi jednak płacić – zapewnia B. Osińska. - Była ubezpieczona w Irlandii i wysłaliśmy jej pismo z informacją, że jeśli przedstawi nam ważny dokument ubezpieczeniowy opłata zostanie anulowana. Tak robimy wielokrotnie. Na anulowanie faktury jest 30 dni, które już minęły, ale i tak jesteśmy otwarci na unieważnienie opłaty – mówi dyrektorka. 
Szefowa nowosolskiej lecznicy zapewnia również, że nie ma mowy o pomyłce przy badaniu grupy krwi – Czasem, przy zastosowaniu różnych metod badania można utrzymać różny wynik. Nie jest to błąd medyczny – zapewnia B. Osińska.

(kk)

Zmieniony: wtorek, 14 września 2010 08:40