Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


4 dni 13 godz. 40 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Piosenki z Samowara w NDK image
Piosenki z Samowara w NDK
data 26-05-2012 • 18:00
• Nowosolski Dom Kultury
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Nowa Sól najlepsza w Polsce PDF Drukuj Email
Wpisany przez ark   
poniedziałek, 30 stycznia 2012 08:05
 - Pieniądze unijne nie leżą na ulicy, na każdą złotówkę trzeba ciężko pracować - mówił dziennikarzom W. TyszkiewiczNowa Sól jest najlepszym powiatowym miastem w kraju pod względem pozyskiwania pieniędzy z kasy Unii Europejskiej. W sumie w ostatnich latach magistrat zdobył i zainwestował około 200 mln zł.

Nowa Sól zdeklasowała wszystkie polskie miasta powiatowe i zajęła pierwsze miejsce w rankingu „Wspólnoty” jako miasto najskuteczniej zdobywające środki unijne. Przez ostatnie pięć lat każdy mieszkaniec Nowej Soli wzbogacił się o 7,690 zł. Tyle na głowę jednego nowosolanina miasto pozyskało pieniędzy unijnych i wydało z własnego budżetu realizując miejskie inwestycje. W tej kwocie, aż 4 tys. 65 zł to kasa Unii Europejskiej.

- Pierwsze miejsce w rankingu jest dla nas ogromnym zaskoczeniem, bo nigdy się nie ścigaliśmy. Od lat konsekwentnie robimy swoje. Walczymy o każdą możliwą do pozyskania złotówkę. Cieszę się, że na tle polskich miast powiatowych wypadliśmy najlepiej – mówi prezydent Wadim Tyszkiewicz. Zaznacza, że w ostatnich latach w Nowej Soli z miejskich projektów zostało zainwestowanych ok. 200 mln zł. Gdyby dodać do tego fundusze pozyskane przez powiat i województwo to kwota wzrasta do ok. 400 mln zł.

Miasto rozpoczęło zdobywanie pieniędzy unijnych na uzbrojenie strefy ekonomicznej i dróg dojazdowych. Jednocześnie rozpoczęła się praca nad projektem budowy portu. - Zleciliśmy wizualizację przyszłego portu. Tak naprawdę nasze marzenia zostały ujęte w obrazki. Nie wiedzieliśmy, czy uda nam się je zrealizować – wspomina prezydent Tyszkiewicz. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej z lubuskimi dziennikarzami ponownie pokazał wizualizację dziennikarzom. Podkreślił, że to, co było marzeniem, dziś zostało zrealizowane. W porcie brakuje jeszcze statków, które są w trakcie realizacji. Nie ma też placu zabaw obok Harcerskiej Górki, który stanie za kilka miesięcy. Portowe inwestycje to wspólnie z portami w Bytomiu Odrzańskim i Sulechowie 22 mln unijnego wsparcia. - Przygotowujemy się już do trzeciego etapu rozbudowy portu. Nie planowaliśmy tego, ale życie pokazuje, że jest potrzeba kolejnych miejsc dla małych jednostek pływających – zauważa W. Tyszkiewicz.

Nowa Sól w sposób zdecydowany postawiła na gospodarkę, a zaraz po tym na turystykę. Zespół ludzi pracował nad dokumentacjami kolejnych dróg dojazdowych do strefy i dalszego rozwoju dzielnicy portowej. Jak tylko pojawiała się możliwość zdobycia na te zadania unijnych pieniędzy, Nowa Sól miała już gotowe projekty. Jednocześnie rozpoczęło się zabieganie o realizację największego zadania, czyli wymiany sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w Nowej Soli i gminach ościennych w ramach Funduszu Spójności. Tym samym rozpoczęła się droga przez mękę. - Proszę mi wierzyć, to był pot i łzy. Pamiętam jak staliśmy pod ministerstwem w oczekiwaniu na decyzję. W końcu poinformowano, że się nie udało. Obdzwoniłem wszystkich znanych parlamentarzystów z prośbą o pomoc. Bezskutecznie – przypomina W. Tyszkiewicz. Dodaje, że po latach tamte dramaty są wspomnieniem, które wiele jednak kosztowały osoby zaangażowane w ich realizację. Ostatecznie miasto  nie zdobyło dofinansowania z programu na lata 2004-2006. Projekt Funduszu Spójności trafił do „zamrażarki”. Udało się w kolejnym rozdaniu unijnych pieniędzy na lata 2007 – 2013. Nie odbyło się to jednak bez walki. Wniosek należało nieustająco aktualizować, poprawiać studium wykonalności i model finansowania przedsięwzięcia. Ostatecznie dwa lata temu rozpoczęło się podpisywanie kontraktów na roboty budowlane. - W chwili obecnej jesteśmy w fazie końcowej realizacji projektu. Na 14 kontraktów zrealizowaliśmy pięć, a pozostałe są w mocnym stadium zaangażowania. Wykonaliśmy 76 km kanalizacji i ponad 46 km wodociągów. Inwestycje planujemy zakończyć w sierpniu – oznajmia Waldemar Wrześniak, prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej beneficjenta projektu. W drugiej połowie roku rozpoczną się prace rozliczenia i zamknięcia Funduszu spójności. W. Wrześniak zaznacza, że dopiero po tym będzie można powiedzieć o końcowym efekcie największego w historii miasta przedsięwzięcia inwestycyjnego.

Nowosolanie wzbogacili zwłaszcza o nowe drogi. Bezpowrotnie zniknęła niebieska hala LPBP wydawałoby się na stałe wpisana w nowosolski krajobraz. Przedłużenie Kościuszki stało się faktem. Miasto uzyskało na nią 8 mln 230 tys. unijnych dofinansowania. Kolejne ulice to alternatywna droga do szpitala i jej przedłużenie do strefy ekonomicznej. Na te dwa zadania miasto pozyskało ok. 16 mln zł.

Przyszłość Nowej Soli, to budowany obecnie Park Technologiczny Interior. Na rewitalizację dzielnicy portowej ze wspólnotowego budżetu trafiło do nas 9,5 mln zł. Kosztująca blisko 8 mln Biblioteka Miejska w połowie została sfinansowana ze środków unijnych. Kolejne projekty na które miasto wywalczyło unijne środki to modernizacja Gimnazjum nr 2 za 1 mln 697 tys. zł, pół miliona na program zajęć edukacyjnych dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. - Dużo pracy kosztuje zdobycie każdej złotówki ale jeszcze więcej trzeba poświęcić na zakończenie projektu. Dlatego naszym sukcesem jest poprawne rozliczanie inwestycji bez groźby zwracania dofinansowania.  Z biblioteki już dawno korzystamy i zapomnieliśmy, ile kosztowało nas jej wybudowanie. Tymczasem przez kilka lat będziemy rozliczać się z przyznanych pieniędzy – podkreśla Beata Kulczycka, naczelnik wydziału integracji europejskiej i promocji Urzędu Miejskiego.

Prezydent Tyszkiewicz zapewnia, że miasto w żadnym razie nie zwalnia na drodze o kolejne unijne dofinansowania. Tam, gdzie jest to możliwe, zwiększa swoje szanse zawiązując porozumienia międzygminne i powiatowe. W tej chwili trwają prace nad projektem termomodernizacji muzeum i szkoły muzycznej. - Na przebudowę czeka dom kultury. Jak tylko pojawi się projekt, z którego będziemy mogli uzyskać środki na jego przebudowę, zrobimy wszystko by je zdobyć. W kolejce czekają też kolejne projekty dróg – zapowiada W. Tyszkiewicz.

Monika Owczarek

 

Jak Pan przyjął informację o tym, że Nowa Sól jest najlepsza w Polsce?

W. TyszkiewiczZ satysfakcją, ale i pokorą. To, że zajęliśmy pierwsze miejsce w Polsce jest dowodem na to, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty.  Przecież tu nie chodziło tylko o rywalizację, choć każdy walczył o pozyskanie jak najwięcej środków dla swojego miasta czy gminy. Wraz z moimi współpracownikami staraliśmy się jak najlepiej wykonać swoje zadania. Udało się. Choć nie wszystkie postawione sobie cele osiągnęliśmy. Staraliśmy się wykorzystać każdą okazję, jaka się tylko pojawiła, do zdobycia środków dla Nowej Soli. Każdy z nas pamięta, w jakiej zapaści była Nowa Sól w 2002 roku, kiedy zostałem prezydentem. O Nowej Soli nie mówiło się wcale, albo mówiło się źle. Było jasne, że trzeba tu niemal cudu, żeby Nowa Sól wyszła z kłopotów. Wielkie słowa uznania dla moich współpracowników. To przede wszystkim ich zasługa. Mamy jednak świadomość, ile jeszcze pracy przed nami. Ten najlepszy wynik w kraju jest dla nas dodatkową mobilizacją i dowodem na to, że jeśli czegoś się bardzo pragnie, to można to osiągnąć dzięki uporowi i ciężkiej pracy.

Były momenty kiedy kłopoty, przeciwności i poczucie bezsilności budziły w nas złość i łzy. Choć czasami przegrywaliśmy, nie odpuszczaliśmy. O Fundusz Spójności zaczęliśmy walczyć w 2003 roku. Rzucano nam kłody pod nogi. Nie załapaliśmy się na środki przeznaczone na lata 2004-2006 mimo naszego ogromnego wysiłku i mobilizacji. Nie poddaliśmy się i byliśmy pierwsi w kolejce po wsparcie na kolejny okres 2007-2013. Nie szliśmy też na łatwiznę „załatwiając” pieniądze przydzielone dla województwa lubuskiego. Przecież tzw. „lista indykatywna” podziału środków z UE była oparta na uznaniowości Zarządu Województwa. Startowaliśmy w konkursach i je wygrywaliśmy. Walczyliśmy też o środki centralne. Nasza wszechstronność, upór i konsekwencja dały rezultaty. Nadszedł czas na Nową Sól, o której coraz częściej zaczyna się mówić z zazdrością, ale też i szacunkiem. Mimo tych sukcesów, Nową Sól czeka jeszcze wiele wysiłku i pracy, żeby dogonić najlepiej rozwinięte miasta województwa czy kraju. Wygląda jednak na to, że zmierzamy we właściwym kierunku, mamy pomysł na miasto i konsekwentnie zmierzamy do celu. Myślę, że wszyscy możemy być dumni ze swojego miasta.

 

Nowa Sól należy do liderów

Zmieniony: poniedziałek, 30 stycznia 2012 08:10