Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


4 dni 14 godz. 10 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Piosenki z Samowara w NDK image
Piosenki z Samowara w NDK
data 26-05-2012 • 18:00
• Nowosolski Dom Kultury
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Radni nas nie popierają - mówią rolnicy PDF Drukuj Email
Wpisany przez ark   
piątek, 30 grudnia 2011 14:24
Tylko czterech z czternastu kożuchowskich radnych zagłosowało przeciwko kwocie 59,50 zł za kwintal żyta zaproponowanej przez burmistrza. Rolnicy twierdzą, że ta stawka i tak jest dla nich za wysoka.

Podatek rolny, który przyjdzie im płacić, będzie o wiele większy niż zeszłoroczny. - Rolnik pracuje ciężko przez cały rok. Nie ma „trzynastek”, a jedynie dochód z tego co zbierze z własnego pola. Nie jeździ służbowym samochodem – mówi Dorota Lorenc z Mirocina Górnego. Rolnicy są niezadowoleni z decyzji radnych. Są zawiedzeni zwłaszcza tym, że Andrzej Staroszczuk, Piotr Malczyk i Paweł Jagasek, którzy pochodzą ze wsi lub tam mieszkają, nie uwzględnili potrzeb swoich przyszłych wyborców.

Przed sesją nadzwyczajną zebrała się komisja wsi i rolnictwa, na której ustalono, że stawka 50,01 zł za kwintal żyta byłaby do zaakceptowania przez rolników. Do głosowania nad tą kwotą jednak nie doszło, ponieważ radni przegłosowali propozycję burmistrza. - Obietnice władzy, to puste słowa. Gmina jest zadłużona po uszy, a jednak pieniądze na zwiększenie płac i administracji się znajdują. Kiedy rolnicy proszą o pomoc, to i tak nikt ich nie słucha – denerwuje się Grażyna Szulc ze Studzieńca. Rolnicy mówią, że jak za trzy lata pójdą do wyborów, to będą pamiętać o radnych, którzy nie przychylili się do ich propozycji. Radni szybko zapomnieli o wsiach, które ich wybrały.

Paweł Jagasek z Podbrzezia Górnego tłumaczy, że nie jest członkiem komisji wsi i rolnictwa. Wiedział, że na pewno nie zagłosuje nad początkową stawką 74,18 zł zaproponowaną przez GUS. - Po negocjacjach z burmistrzem doszliśmy do kompromisu i ustaliliśmy kwotę 59,50 zł. Mieszkańcom Kożuchowa także podnieśliśmy podatki, to dlaczego nie mieliśmy ich podnieść rolnikom. Jako radni musimy brać pod uwagę także naszą sytuację budżetową – tłumaczy. Jak mówi, w przyszłym roku może okazać się, że stawka za kwintal żyta będzie niższa i wtedy podatki też pójdą w dół. Rolnicy muszą patrzeć na całość gminy i inwestycje, na które pieniądze też są potrzebne. Pozostali radni, którzy nie poparli rolników, to Andrzej Staroszczuk i Piotr Malczyk. Po sesji rady miejskiej okazali się oni jednak nieosiągalni. Kilka razy próbowaliśmy się z nimi kontaktować. Radny Malczyk dostał nawet numer dziennikarki TG. Nie oddzwonił.

Kamila Sietnik

Zmieniony: sobota, 31 grudnia 2011 10:51