Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
Polecamy artykuły
- Plum! W ucho wpadli
- Święto małych tancerzy
- Gimnazjaliści znają historię regionu
- Artystyczna przygoda Agaty
- Deszcz nagród dla tancerek Tigi
- Mateusz odkrył dla nas Gorzelaka
- Muzeum i historia oczami dzieci
- Dar nowosolskiego Algierczyka dla nowych sąsiadów
- Fermata nie zawiodła
- Uczą się pokory wobec przedmiotów
| Schetynówka w Kolsku nie w tym roku |
|
|
|
| Wpisany przez ark |
| niedziela, 13 listopada 2011 13:59 |
|
Powiatu nowosolski dostał od wojewody ponad 530 tys. zł dotacji z tzw. „schetynówki” na przebudowę drogi Kolsko-Uście-Nowy Jaromierz. Ale do inwestycji nie przystąpi. Powód? W związku z małą kwotą dofinansowania i brakiem pieniędzy na udział własny zarząd odstąpił od budowy.
W tym roku zmieniły się zasady finansowania. Wcześniej za schetynówkę, po połowie płaciło ministerstwo i samorząd. Władze starostwa liczyły, że tak jak w latach poprzednich dofinansowanie będzie na pułapie 50 proc. Niestety w tym roku obniżono je do 30 proc. Dodatkowo kwota dofinansowania nie mogła być wyższa niż 1 mln zł. Według kosztorysu zakładano, że droga będzie kosztować aż 4 mln zł. Zarząd powiatu liczył, że w drodze przetargu udałoby się zejść do kwoty 3 mln. Przy dofinansowaniu w wysokości miliona trzeba byłoby włożyć w inwestycję 2 mln zł. Okazało się jednak, że powiat dostał jeszcze mniej. - To tak niski poziom dofinansowania, że nieracjonalne byłoby wydatkowanie w takiej skali środków własnych – wyjaśnia Małgorzata Grotowska, rzecznik prasowy starosty powiatu nowosolskiego. W starostwie nie kryją rozczarowania. - Po prostu liczyliśmy na wyższą dotację a w tej sytuacji rezygnujemy z przebudowy drogi w tym roku – mówi M. Grotowska. Dodaje, że powiat corocznie realizował jakąś schetynówkę inwestując wkład własny, co teraz skutkuje wyższym zadłużeniem i mniejszymi możliwościami inwestycyjnymi niż w latach poprzednich. Ale jest światełko w tunelu. - Prawie pewne jest, że w przyszłym roku dofinansowanie będzie wynosiło znowu 50 na 50, czyli mamy szansę otrzymać dofinansowanie realizujące połowę inwestycji i wtedy przystąpimy do przebudowy tamtej drogi – zaznacza M. Grotowska. Mariusz Pojnar |








