Trasa leśna prowadząca z Siedliska przez Przyborów aż do Zwierzyńca, to ścieżka chętnie uczęszczana przez rowerzystów i grzybiarzy. Za Przyborowem przechodziła przez drewniany mostek na Kanale Krzyckim, który mieszkańcy zbudowali sami. Wytrzymał cztery sezony, dziś jest nieprzejezdny.
Do naszej redakcji zgłosił się Kazimierz Grzesiowski, który jest wielkim miłośnikiem jednośladów. Jeździ rowerem od 40 lat. Jak mówi, podziwianie pięknych krajobrazów powiatu nowosolskiego i okolic jest jedną z jego pasji. Do Przyborowa, gdzie mieszka jego rodzina, jeździ niemal codziennie. Mimo tego, że ma już 83 lata, to rower nadal jest jego ulubionym środkiem transportu.
Do niedawna jedną z ulubionych tras pana Kazimierza była ta prowadząca przez las za Przyborowem przez Kanał Krzycki w kierunku Zwierzyńca. To niezwykle malownicza okolica, a trasą rowerową, która tędy prowadzi można dojechać z Zamku w Siedlisku aż do Borowca i dalej w kierunku Sławy. Kanał Krzycki, to prawobrzeżny odpływ Odry, który był naturalną barierą przed nacierającymi wojskami radzieckimi, a także służył do nawadniania pól uprawnych. Do ok. 1950 roku można było tamtędy przejechać jeszcze poniemieckim mostem. Później mieszkańcy Przyborowa i Siedliska sami budowali kładki, które pozwalały im przejść na drugą stronę. Niestety podczas prac melioracyjnych były one często niszczone.
Ta leśna okolica cieszy się ogromnym powodzeniem mieszkańców. Przez kanał przejeżdżają nie tylko szkolne wycieczki i rowerzyści. Ludzie chętnie przeprawiali się tędy podczas grzybobrania czy zbierania jagód. - Cztery lata temu, wyżej niż wcześniejsze kładki, zbudowaliśmy mostek drewniany, którym można było przejść przez rów wodny. Niestety piątego sezonu już nie wytrzymał. Jesienią tego roku załamał się, a przejście na drugą stronę jest niemożliwe – mówi Józef Wieczór-Szczerbowicz z Przyborowa. Kilkoro mieszkańców wsi, głównie emeryci, własnym sumptem zbierali drewniane pale i zbudowali most. Prace melioracyjne nie uszkadzały go, jednak drzewo nie wytrzymało zbyt długo i spróchniało. - Chcielibyśmy, aby ktoś zbudował nam inny most, który będzie trwalszy i pozwoli rowerzystom przejeżdżać wyznaczoną trasą aż do Zwierzyńca i dalej do Lipin– przyznaje K. Grzesiowski.
Szlak rowerowy przez Kanał Krzycki wyznaczył powiat. Leży on na pograniczu gminy Siedlisko i gminy wiejskiej Nowa Sól. Starostwo jednak nie odpowiada za odbudowę takich obiektów – informuje Małgorzata Grotowska, rzecznik prasowy starostwa. Zarządcą Kanału Krzyckiego jest Lubuski Zarząd Melioracji. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, nie zajmują się oni raczej remontowaniem tego typu kładek i mostków. Kierownik Inspektoratu nowosolskiego, jest aktualnie na zwolnieniu lekarskim. Za budowę takich obiektów nie odpowiada także nadleśnictwo. - Możemy pomóc mieszkańcom jedynie poprzez udostępnienie materiałów na odbudowę mostku. Sami jednak nie możemy odbudować takiego mostu – mówi Paweł Prałat z nadleśnictwa. Sprawa wydaje się patowa. Mieszkańcy mogliby jeszcze interweniować w Urzędzie Gminy i złożyć wniosek, który radni mogliby rozpatrzyć na sesji.
Kamila Sietnik
|