|
Objazd przy wyrwie nie zostanie zamknięty |
|
|
|
|
Wpisany przez ark
|
|
środa, 08 września 2010 13:15 |
Od szóstego września dojazd z Nowej Soli do Przyborowa miał być możliwy tylko przez Stany i Lipiny, bo drogowcy chcieli zamknąć objazd przy wyrwie. Tak się jednak nie stanie.
Wszystko przez roboty związane z naprawą zerwanej podczas ostatniej powodzi drogi. Na czas odbudowy na odcinku Przyborów – Nowa Sól, od 6 września do odwołania miał być zamknięty objazd przy wyrwie. Zarząd Dróg Wojewódzkich zdecydował w czwartek, że objazd nie zostanie zamknięty, tak jak pierwotnie zakładano: - To da możliwość jednak szybszego dotarcia do Nowej Soli - cieszy się wójt Jarosław Dykiel. Delikatnie zmieniła się również koncepcja przebudowy drogi. Pierwotnie, przygotowany przez naukowców z Uniwersytetu Zielonogórskiego projekt zakładał obniżenie drogi aż o metr, na odcinku 250 m. Ten pomysł nie odpowiadał jednak mieszkańcom gminy, którzy uważali, że tak duże obniżenie spowoduje, że droga będzie notorycznie zalewana i w ten sposób mieszkańcy będą odcięci od świata. Pod koniec sierpnia gmina wysłała pismo do marszałka, w którym zawarto kilka uwag w tej kwestii. - Zaniżenie drogi o metr spowodowałoby, że już przy stanie Odry 4,7 m. byłaby okresowo zalewana i zamykana. A nie zapominajmy, że droga ta będąc przedłużeniem drogi 297 ma znaczenie ponadregionalne łącząc Wielkopolskę z Dolnym Śląskiem – czytamy w piśmie wysłanym do urzędu marszałkowskiego. - Dzieci nie miałyby możliwości dotarcia do szkoły, dorośli do pracy, a firmy zostałyby zmuszone do ponoszenia dodatkowych kosztów - przestrzegał wójt. ZDW w porozumieniu z Dolnośląskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych zdecydował o zmianie pierwotnej koncepcji: - Uznaliśmy wspólnie, że na pierwszych 100 m. będziemy delikatnie "schodzić", potem na 250 m będzie obniżenie o 50 cm, a na 100 kolejnych metrach obniżenie będzie wracało do istniejącego poziomu - tłumaczy Ewa Staruch, zastępca dyrektora ZDW w Zielonej Górze. Właśnie ruszyły pierwsze prace, które mają zakończyć się pod koniec listopada. Całkowity koszt remontu ma się zamknąć w kwocie 5 mln. zł. Mariusz Pojnar
|