Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


4 dni 15 godz. 41 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Piosenki z Samowara w NDK image
Piosenki z Samowara w NDK
data 26-05-2012 • 18:00
• Nowosolski Dom Kultury
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Zabójca matki spędzi w więzieniu 25 lat PDF Drukuj Email
Wpisany przez ark   
piątek, 25 listopada 2011 13:04

Krzysztof K. zaraz po zatrzymaniu przez policję  na rękach miał krew matkiZielonogórski sąd okręgowy skazał Krzysztof K. z Nowej Soli na 25 lat więzienia za zabójstwo matki. Mężczyzna to „diabeł w ludzkiej skórze”.

Matkobójca wyrok usłyszał w czwartek, za zamkniętymi drzwiami sądowej sali. Proces był utajniony.- - To wieki sukces prokuratury. Żądaliśmy kary 25 lat więzienia i taki wyrok został ogłoszony – informuje prokurator Piotr Haładuda, zastępca prokuratora rejonowego w Nowej Soli.

Do tragedii doszło 23 marca 2010 r. w Nowej Soli. 23-letni Krzysztof, zdegenerowany alkoholik, który był już w więzieniu, wrócił do domu. Było pusto. Do domu przyszła siostra Roksana K. Dała jeść bratu. Mężczyzna wyszedł zabierając telefon należący do matki. Zostawił go w lombardzie za 100 zł. Wrócił do domu około godz. 17.00 lub 18.00. Zasnął. Obudził się kiedy przyszła matka. Kobiet wiedziała już, że syn zastawiał je telefon w lombardzie. W jego ubraniach znalazła rachunek z lombardu. Doszło do wymiany zdań. Zagroziła, że zgłosi to na policji. Powiedziała, że Krzysztof wróci do więzienia.

Mężczyzna rzucił się na kobietę. Na kanapie podduszał matkę. Po chwili oboje wstali. Wtedy kobieta chwyciła za nóż. Krzysztof wyrwał jej nóż z ręki chwytając za ostrze. Rozciął sobie dłoń. - Przytrzymał matkę za szyję i poderżnął jej gardło. Kiedy kobieta upadała zadał jej cztery ciosy nożem w klatkę piersiową. Jeden był śmiertelny – wyjaśnia prokurator Haładuda. Siostry i jej dzieci nie było w domu.

W czwartek w zielonogórskim sądzie okręgowym został ogłoszony wyrok. 23-latek nie mógł zostać skazany na dożywocie. - Zabrakło miesiąca, gdyby miał 24 lata jego czyn byłby zagrożony znacznie surowszą karą – wyjaśnia prokurator Haładuda. Przed sądem oskarżyciel zażądał najwyższej z możliwych kar, czyli 25 lat więzienia dla Krzysztofa.

Piotr Jędzura

Więcej we wtorkowym wydaniu Tygodnika Krąg.