Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


4 dni 15 godz. 41 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Piosenki z Samowara w NDK image
Piosenki z Samowara w NDK
data 26-05-2012 • 18:00
• Nowosolski Dom Kultury
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Dudek zostaje w Stelmecie Falubaz PDF Drukuj Email
Wpisany przez ark   
wtorek, 15 listopada 2011 09:41

Na specjalnie zwołanej w poniedziałkowe południe konferencji prasowej w siedzibie klubu Stelmet Falubazu, Robert Dowhan miał ujawnić szczegóły dotyczące składu zielonogórskiej drużyny w sezonie 2012Zawodnik parafował roczną umowę na poniedziałkowej konferencji prasowej. Prezes Robert Dowhan powoli odsłania wszystkie karty składu Stelmetu Falubaz Zielona Góra, jednak wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi.

 

Na specjalnie zwołanej w poniedziałkowe południe konferencji prasowej w siedzibie klubu Stelmet Falubazu, Robert Dowhan miał ujawnić szczegóły dotyczące składu zielonogórskiej drużyny w sezonie 2012. Do mikrofonów mediów usiedli jeszcze młodzieżowiec Patryk Dudek oraz rzecznik prasowy klubu Marek Jankowski. Po gratulacjach ze strony Dowhana dla Zastalu Zielona Góra za bieżące wyniki osiągane w najwyższej klasie rozgrywkowej koszyków w Polsce, przyszedł czas na przejście do meritum sprawy. Czym było podpisanie kontraktu z Dudkiem.

 

- Spotkaliśmy się z Patrykiem, a wcześniej z jego rodzicami. Krótko i na temat – nasz junior dostał sygnał, że wszystko jest „OK” i przyjechał, aby parafować umowę, która jest zawarta na jeden rok. Bardzo wierzę, że będzie silnym punktem naszej drużyny – wyjawił włodarz. Sam zawodnik był raczej mało rozmowny. - Rodzice rozmawiali z prezesem, ja jestem „kropką nad i”. Zostałem na miejscu, bo chciałem tu zostać. Z najlepszą drużyną w Polsce – powiedział „Duzers”. Żużlowiec oznajmił również, że liczy na większą ilość startów w przyszłym sezonie, ale wie, że będzie to zależało od jego formy.

 

Dowhan zapowiedział również powrót zawodników wypożyczonych. Mowa tu o juniorach – Aleksandrze Loktajewie z Rybnika oraz Łukaszu Sówce z Ostrowa. Co z resztą zawodników i ewentualnymi transferami? Sytuacja z Gregiem Hancockiem nie uległa zmianie. Dowhan oznajmił, że „Herbie” ma ofertę z Tarnowa, jednak póki co Amerykanin zwleka. Jeżeli przepis z jednym zawodnikiem z Grand Prix w składzie ulegnie zmianie, „Jankes” wybierze Gród Bachusa.

 

Sprawa Jonasa Davidssona jest bliska finalizacji. - Czekamy na odpowiedź. Myślę, że kontrakt jest uzgodniony. Być może zawodnik sam przyjedzie go podpisać. Oczywiście ciężko o czymś zapewniać, ale to tylko kwestia czasu – powiedział Dowhan. Nieco inaczej wygląda kwestia przedłużenia kontraktu z Grzegorzem Zengotą. - Grzegorz odbył ze mną rozmowę w zeszłym tygodniu. Szczegóły zna. Kontrakt czeka. Zależy mu na jak największej ilości startów i pewnym miejscu w składzie. Tego miejsca w składzie nie ma nikt, o tym zadecyduje dyspozycja sportowa – oznajmił sternik klubu spod znaku Myszki Miki. Możliwe zatem, że wychowanek Andrzeja Huszczy opuści zielonogórski klub.

 

Na temat nowych zawodników prezes nabiera wody w usta. Przed 1 grudnia, czyli formalnym otwarciem okienka transferowego, podpisywanie kontraktów jest zabronione. - Jeśli coś nie jest pewne w 100%, to nie chcę o tym informować. Rozmawiamy z wieloma zawodnikami, ale nie mogę mówić teraz o nazwiskach – zdradził Dowhan.

 

Znakiem zapytania pozostaje również funkcja pierwszego trenera klubu. Okazuje się, że rozmowy z Rafałem Dobruckim nie są jedynie formalnością i prezes obwieścił, że do końca roku drużyna pozostanie bez trenera. To czas do namysłu dla „Rafiego”. Były zawodnik ma bowiem poważną ofertę z PZMotu oraz innych klubów. – Potrzebuję trenera, który będzie mógł spędzać to dużo czasu, a nie bezpośrednio po meczu wyjeżdżać z klubu – zapowiedział Dowhan. Jeżeli rozmowy z Dobruckim ostatecznie spalą na panewce, to trenerem zostanie z pewnością osoba ze środowiska zielonogórskiego.

 

Na koniec poruszono kwestię prezesury Dowhana. W ostatnim czasie w mediach huczało o przymusowej rezygnacji sternika, wywołanej otrzymaniem mandatu Senatora. Jak na całą sprawę zapatruje się główny zainteresowany? - Kiedy wygrałem wybory wypełniłem ankietę, w której musiałem przedstawić czym się zajmuję. W najbliższym czasie mam dostać odpowiedź. Do tej pory z interpretacją było różnie. Nie wiem na chwilę obecną jak to wygląda, ale zapewniam, że mamy dobrą opiekę prawną i czekam na opinię – zakończył.