Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Piekielny magiel na Hutniczej PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
piątek, 01 kwietnia 2011 14:41

Mieszkańcy rejonu cmentarza twierdzą że przejście przy maglu w godzinach wieczornych jest niebezpiecznePrzejście obok dawnego magla przy ul. Hutniczej owiane jest złą sławą. Wszystko przez młodzież, która z policją „bawi się ciuciu-babkę”.


Rozmawialiśmy z kilkoma mieszkańcami Hutniczej. Wszyscy twierdzą, że przejście przy budynku dawnego magla jest niebezpieczne. - Znam przypadki, że korzystanie z niego, szczególnie przez osoby nie stąd kończy się guzem – mówi jeden z naszych rozmówców. Źródłem niebezpieczeństwa jest młodzież.
Jedna z mieszkanek opowiada o imprezach jakie organizują sobie nastolatkowie. - Podczas takich libacji urządzają sobie „małe spektakle”. Przeskakują przez płot na cmentarz, zabierają znicze i ustawiają je przed sklepem. Kiedy zbliża się policja rozwalają znicze i uciekają przez to cholerne przejście – opowiada kobieta. Dodaje że ci chłopcy dobrze znają okolicę i jak nadjeżdża patrol chowają się po bramach. - Bawią się z policją w ciuciu–babkę – oburza się kobieta.

Nękają pana Stanisława

Inna lokatorki z ul. Hutniczej opowiada nam smutną historię pana Stanisława, który mieszka w kamienicy bezpośrednio przy przejściu obok byłego magla. - To starszy pan, a chuligani, którzy tamtędy chodzą notorycznie wybijają mu szyby w oknach. On jest nieporadny, schorowany, żyje w zimnie – żałowała mężczyzny nasza rozmówczyni.
Odwiedziliśmy kamienicę, w której mieszka pan Stanisław. Nie otworzył nam drzwi. Ze swojego domu wychyliła się za to jego sąsiadka, która mieszka obok. - Ostatnio zastanawialiśmy się czy żyje, bo od kilku dni nie wychodzi z domu. Siedzi w tym mieszkaniu bez szyb i marznie. Nie ma rodziny i nikt się nim nie interesuje – powiedziała kobieta.
-Czy młodzież uprzykrza  mu życie – zapytaliśmy.
- Z tego co słyszałam były takie sytuacje, że wybijali mu szyby i wrzucali do mieszkania butelki. A wszystko przez tę piekielną bramę, z której wychodzi się wprost na okna jego mieszkania – odpowiada kobieta.

Policja: Wpadł 19-latek, jest spokój

Na początku lutego napisaliśmy po raz pierwszy o imprezach, jakie odbywają się na nowosolskim cmentarzu. O tym także zawiadomili nas okoliczni mieszkańcy. Wandale zniszczyli wtedy kilka płyt nagrobkowych i zostawili po sobie mnóstwo puszek po piwach. - Serce mi się kraje jak na to patrzę – mówiła wtedy kobieta, która zgłaszała problem.
Przed tygodniem informowaliśmy również, że jeden ze sprawców , który skakał po grobach, został złapany. Za znieważenie miejsca spoczynku zmarłych 19-latkowi grozi do dwóch lat więzienia. - Od momentu złapania tego człowieka nie mieliśmy sygnałów o tym, żeby coś złego działo się w rejonie cmentarza – twierdzi Dorota Dudzińska, rzecznik prasowy KPP w Nowej Soli. Policjantka zaznacza także, że rejon obu ulic przy cmentarzu - Hutniczej i Wandy, nie odznacza jako wyjątkowo niebezpieczny: - Nie mamy więcej zgłoszeń z tamtego rejonu niż z innych częściach Nowej Soli – mówi D. Dudzińska.

Mariusz Pojnar
Anna Dębska