Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Podziemie pełne ciętego tytoniu PDF Drukuj Email
Wpisany przez masa   
poniedziałek, 21 marca 2011 00:00
Nowosolscy kryminalni zatrzymali mężczyznę, który przewoził w swoim samochodzie 200 kg tytoniu bez akcyzy. Sprzedaż ciętego tytoniu to w przestępczym światku coraz popularniejszy sposób na zarobek.

W poniedziałek 7 marca podczas kontroli drogowej w bagażniku fiata tipo policjanci znaleźli cztery worki, w których było ok. 200 kg wysuszonego i pociętego tytoniu bez polskich znaków akcyzy. Kierowca, 32-letni Remigiusz K., tłumaczył, że to pożyczony samochód a tytoń nie należy do niego. Policjanci mu nie uwierzyli i zawieźli na komendę, gdzie podczas przesłuchania przyznał się do wszystkiego i usłyszał zarzut.

Proste i opłacalne przestępstwo

Tydzień temu opisywaliśmy inną historię związaną z lewym tytoniem. Policjanci na jednym z gospodarstw rolnych znaleźli półprofesjonalną linię produkcyjną do jego wytwarzania. Zajęli kilkadziesiąt kilogramów tytoniu gotowego do palenia, kilkaset kilogramów liści, maszynę do cięcia oraz substancje chemiczne służące do ulepszania tytoniu. Mundurowi zatrzymali wtedy 56-letniego Józefa R., właściciela posesji.

Prokurator Rejonowy Łukasz Wojtasik przyznaje, że obecnie panuje „moda” na sprzedaż pociętego tytoniu. - Jeszcze dwa lata temu nie pamiętam, żeby były choć jeden taki przypadek – mówi Ł. Wojtasik.

Zgodnie z prawem uprawianie i handlowanie liśćmi tytoniu jest całkowicie legalne. Dopiero pocięty tytoń traktowany przez państwo jako przetworzony, który jest objęty akcyzą. To oznacza, że od jego sprzedaży trzeba zapłacić podatek. A ten nie jest mały. – Od 50 kg tytoniu akcyza jaką trzeba zapłacić to 25 tys. zł – mówi Ł. Wojtasik.

Modus operandi sprawców jest bardzo podobny i stosunkowo prosty. Wystarczy kupić uprawiany legalnie tytoń, pociąć i sprzedać nie płacąc przy tym wysokiego podatku. - Na wschodzie kraju są duże plantacje tytoniu, którym czasem lepiej opłaca się sprzedać takim nielegalnym handlarzom niż fabrykom papierosów. Handlarze nie muszą płacić podatków, więc mogą zaoferować większą cenę – mówi jeden z prokuratorów z którymi rozmawialiśmy.

Okradają przestępców

Tytoniowe podziemie to już tak intratny interes, że powstają nawet grupy przestępcze, które okradają tych nielegalnych handlarzy. Niedawno policjanci i pogranicznicy z Kłodzka rozbili grupę przestępczą zajmującą się napadami na nielegalne wytwórnie pociętego tytoniu i papierosów. Zatrzymano cztery osoby. To właśnie oni mieli 11. września ub. r. napaść w Otyniu napadli na dwóch mężczyzn, którym ukradli 2 tony liści tytoniu. Z informacji policji wynika, że napastnicy działali bardzo brutalnie i przemytników, na których napadli uderzali pięściami i deskami. Posługiwali się także przedmiotem przypominającym broń. Po tym, jak pokrzywdzonym związali i zasłonili twarze.

Handlarze nieoficjalnie przyznają, że jedną z przyczyn boomu na lewy tytoń jest również łagodne zagrożenie karą. Za handel towarem bez akcyzy grozi grzywna albo do trzech lat więzienia. Sęk w tym, że w praktyce sądy nie orzekają takich wyroków a grzywny, choć teoretycznie mogą sięgać nawet ok. 20 mln zł., to najczęściej oscylują w okolicach kilku tysięcy (przy ich orzekaniu sądy biorą pod uwagę legalne dochody skazanych). Przy zyskach osiąganych z handlu pociętym tytoniem to niewiele.

 

Krzysztof Kołodziejczyk